DSC08275a

Usypianie dziecka, to jedna z podstawowych umiejętności, która ma wpływ na jakość rodzinnego życia. Można się jej nauczyć tylko poprzez doświadczenie, ponieważ każde dziecko jest inne, a książkowe metody nie zawsze działają.

Techniki tu opisane są oparte na naszych doświadczeniach. Zauważyłem, że sposoby które działały z Maksem, w ogóle nie sprawdzają się z Leną, i odwrotnie. Warto zatem wypróbowywać różne metody i znaleźć takie które zapewnią komfortowe zasypianie dziecka, a rodzicom odrobinę wypoczynku wieczorem.

1. Czytanie + wyciszająca muzyka = usypianie wzorcowe

Czytanie jest bardzo ważne dla maluchów w każdym wieku wiec zaczynamy od książki, lub dla młodszych dzieci wierszyka czy ‚opowiadania z pokazywaniem’. Ta chwila sprzyja bliskości rodzica i dziecka, pomaga maluchowi się wyciszyć. Następnie włączamy kołysankę, kładziemy dziecko do łóżka i czekamy aż zaśnie. Zostajemy w pokoju, żeby miało poczucie bezpieczeństwa, że jesteśmy obok.  Jeśli wszystko idzie dobrze wyciszamy muzykę po ok 10 minutach, a po 15-tu wyłączamy i powoli wychodzimy z pokoju.

2. Na mleczko (usypianie bezzębnych niemowląt)

Kładziemy dziecko do łóżeczka i dajemy mleko/kasze do picia. Można dać mu butelkę do ręki aby piło samo, ale wtedy raczej nie zaśnie, dlatego lepiej trzymać butelkę samemu. WAŻNE: dziecko powinno leżeć na boku podczas karmienia. W miarę ubywania mleka, zaobserwujemy przymykające się oczy. Dziecko może w trakcie przestać pić. Odczekajmy chwilę i spróbujmy wyjąć butelkę, jeśli lekko puści smoczek, to znaczy że już odleciał. Jeśli nagle się przebudzi, wsadzamy szybko butelkę z powrotem i czekamy, aż sam puści. Technika często stosowana z Maksem, z Leną w ogóle.

3. Drapanie

Znowu nowa technika, nie stosowana u Maksa, za to odkryta przy Lenie, która uwielbia drapanie, i często tak zasypia (ma to po mamie :)). Ważne w tej technice jest drapanie dokładnie tak jak dziecko zachce – plecy, brzuszek, stopy, co królewicz/królewna każe. Natomiast zaraz potem najlepiej skupić się na jednej technice, aby dziecko przestało się wiercić i zaczęło odpływać. Drapiemy tak do czasu aż zamknie oczy. Oczywiście nie kończymy nagle drapania, ale w przeciągu 2-3 minut redukujemy jego intensywność. Potem wychodzimy z pokoju.

4. Na rękach

Najczęściej używana metoda. Jej mistrzami są babcie. Podczas gdy my trenujemy ręce podczas spacerowania z dzieckiem, to babcia bierze poduszeczkę. Siada sobie wygodnie i tylko macha dzieckiem śpiewając kołysanki. Trzeba natomiast uwzględnić, że babcia nie zawsze jest do dyspozycji i trzeba poradzić sobie samemu. Techniki usypiania na rękach są dwie: w pionie i w poziomie. W tej pierwszej nadwyrężamy kręgosłup, natomiast w drugiej pompujemy bicki. Nosimy dziecko tak długo, aż zaśnie i jeszcze kilka minut dłużej. Choć będziemy się chcieli uwolnić jak tylko zamknie oczy, to musimy wytrzymać te dodatkowe kilka minut. W przeciwnym razie przy odkładaniu dziecko się rozbudzi i wtedy, biorąc pod uwagę, że ręce nam wysiadły, pozostanie zabawa.

5. Auto

Technika zwana też ‚ostatnią deską ratunku’, lub ‚kółeczkami po osiedlu’. To już ten czas kiedy wszystko zawodzi lub kiedy nie próbujemy nawet konwencjonalnych metod i chcemy mieć wolny wieczór. Ważne w tej technice jest odpowiednie ubranie dziecka w zależności od pogody, uwzględniając fakt, że dziecko zaśnie w tym co ma na sobie. W lato nie ma problemu, nakładamy od razu pidżamę. W zimę na pidżamę nakładamy jeszcze kurtkę i szybko przenosimy dziecko do już wcześniej rozgrzanego auta. Nasze doświadczenia (z Maksem) w tej technice są bardzo różne. Od „na pierwszym zakręcie” do pół godzinnej wycieczki po całym mieście. Warto ustawić sobie lusterko i spoglądać na dziecko w jakim jest stanie. Nie można za wcześnie stanąć, bo dziecko się rozbudzi! Cała zabawa zaczyna się wtedy od początku. Jeszcze jedno – unikajcie w tej technice skrzyżowań ze światłami. Kiedy dziecko zaśnie wracamy do domu i w ciszy przenosimy do łóżka.

 

Kilka porad ogólnych:

  • bardzo ważny jest czas przed zaśnięciem. Dziecko potrzebuje wyciszenia, przyjemnych doznań, poczucia bezpieczeństwa. Dlatego nie zapominajmy o ciepłej kąpieli, wywietrzeniu pokoiku, czy książeczce na dobranoc. Wyłączmy wszystkie telewizory, wyciszmy komórki, przyciemnijmy światło – niech to będzie rytuał który pomaga dzieciom zasnąć.
  • w pokoju dziecka najlepiej położyć wykładzinę, która amortyzuje hałas Twoich kroków podczas wychodzenia z pokoju. Zignoruj tę radę, a poczujesz zemstę skrzypiącego panela na własnej skórze, a raczej rękach.
  • podczas usypiania dziecka, nic nie mówimy. Zwłaszcza ważne, przy ciężkim zasypianiu z płaczem, zanoszeniem, wyginaniem i innymi atrakcjami. W takich sytuacjach uratuje nas spokój i konsekwencja. Jeśli będziemy nerwowi to udzieli się też dziecku i tym bardziej nie zaśnie.
  • pamiętajmy aby przed usypianiem dziecka, przygotować wszystkie niezbędne elementy w zależności od techniki. Np. w przypadku usypiania na rękach przygotuj sobie łóżko, aby przy odkładaniu nie gimnastykować się z podnoszeniem kołderki. Ważne też aby naoliwić zawiasy w drzwiach :)

Good luck!

Pan Tata