Muszę się przyznać, że do ubiegłego roku jeździłam na wakacje bez apteczki. Wychodziłam z założenia, że nie jadę do kraju trzeciego świata i na pewno wszystko kupię na miejscu. Z resztą co może się stać? Dzieci niechorujące, niewymagające, co najwyżej plasterek? To śmiało mogę kupić na miejscu. Lub krople do oka dla siebie jak piasek wpadnie… Nie ma problemu, po co komu cała apteczka na wyjazd?

Ten pierwszy raz

Po raz pierwszy apteczkę spakowałam rok temu kiedy jechaliśmy do Chorwacji. Wszystko to co niezbędne (opis niżej), wzięłam tylko dlatego, że moja przyjaciółka, Angelika (mamagerka.pl) zawsze wozi ze sobą torbę leków. Podśmiewałam się z niej, ale zapakowałam je na wyjazd. Szybko miałam się przekonać, że to dobry pomysł, choć akurat właściwego leku nie zabrałam :/. Już pierwszego dnia podróży Lenka zjadła coś co jej zaszkodziło…

Nie wnikajmy w śmierdzące szczegóły, ale niech Wam wystarczy to, że na drodze Brno – Opatija zwiedziliśmy większość toalet na stacjach benzynowych. Błagając aby wpuszczono nas bez kolejki, pędząc pod bramkami z płatnościami (na których zostawiałyśmy mamę rozkminiającą o co chodzi i gdzie wrzucić Euro). Tysiąc razy miałam odruch wymiotny na myśl w jakich warunkach przebywa moje dziecko.

Zwiedziliśmy pół Austrii, zjeżdżając w zjazdy prowadzące do Galerii Handlowych, bo Lenka nam mdlała. Ja za kółkiem, ona z tyłu płacząca do mamy. Nikomu nie życzę takiej podróży. Żebym tylko miała COŚ na biegunkę. Ale nie miałam… Dowieźliśmy ją do Opatiji na wpół przytomną. W jedną dobę schudła nam z 5 kilo i była na skraju odwodnienia. Szczęśliwie miałam jakieś elektrolity, ale kolejne 2 dni wciąż zastanawiałam się, czy nie udać się z nią do szpitala. Weźcie proszę przykład ze mnie i lepiej sprawdźcie czy apteczka na wyjazd zawiera leki na dolegliwości układu pokarmowego.

 

Apteczka na wyjazd – podstawowe leki

  1. Lek przeciwbólowy/przeciwgorączkowy – gorączka najczęściej łapie w nocy. Warto mieć wtedy własny, sprawdzony środek, którego działanie i dawkowanie znamy
  2. Dobry lek przeciwbiegunkowy. W tym roku zabieramy TASECTAN, który jest wyrobem medycznym na biegunkę. Można go stosować już u najmniejszych dzieci. Kiedy pomyślę, że mogłam zaoszczędzić Lence atrakcji zwiedzania kibelków… aż mam ciarki na plecach. Tasectan to produkt o unikalnym, potrójnym mechanizmie działania na śluzówkę jelita NEO: Neutralizacja, Eliminacja, Ochrona, dzięki czemu przywraca naturalne funkcjonowanie śluzówki jelita, przez co skraca czas trwania biegunki. NEUTRALIZUJE  białka odpowiedzialne za powstawanie stanu zapalnegoELIMINUJE toksyny, nie zaburza motoryki jelitOCHRANIA  śluzówkę jelit przez tworzenie ochronnej powłokiSzybko zwalcza biegunkę i łagodzi objawy takie jak:
    • Napięcie brzucha
    • Częste wypróżnianie

    Dostępny jest w formie kapsułek dla dorosłych i bezsmakowego proszku (w saszetce) do sporządzania zawiesiny doustnej dla dzieci, które tak jak Lenka… nie połkną jeszcze leku.

  3. Leki przeciwbólowe na gardło. Tu także mieliśmy awarię, tym razem z Maksem na Dominikanie. Poratowali nas zaprzyjaźnieni Polacy <3. Mogą być tabletki do ssania, lizaki… cokolwiek załagodzi gardłową awarię.
  4. Spray do nosa – fluki w nocy to zmora moich dzieci – od razu się duszą i umierają. Na takie sytuacje warto mieć sól morską i spray obkurczający śluzówkę nosa
  5. Bandaże/plasterki opatrunki – przynajmniej kilka sztuk
  6. Spray na poparzenia – tu próżno szukać apteki, kiedy dziecko wyleje na siebie wrzątek. Warto taki spray mieć zawsze w domu i w apteczce wyjazdowej.
  7. Środki na ukąszenia – od tych zabezpieczających przeciwko ukąszeniom po te po ukąszeniu i ewentualnie jeśli dzieci mają skłonność do rozdrapywania ran lub podchodzą im one ropą (jak u Lenki) – antybiotyk w maści.
  8. Wapno  oraz leki antyhistaminowe dla alergików
  9. Probiotyki – zawsze wożę i podaję na wakacjach. Pamiętajcie, żeby wybierać takie, które nie muszą być przechowywane w lodówce.
  10. Wszystkie specjalistyczne leki swojego dziecka! Tak tylko przypominam :)

Na wakacjach trzeba odpoczywać, a nie chorować ;) jednak wypadki się zdarzają. Lepiej być ubezpieczonym, żeby choroba nie zepsuła wyjazdu. U nas apteczka na wyjazd do Chorwacji w tym roku już prawie gotowa, a zwiedzać planujemy tylko chorwackie miasteczka… a nie toalety.

apteczka na wyjazd, tasectanapteczka na wyjazd, tasectan

 

 

Jeśli spodobał Ci się artykuł, podziel się z innymi ! Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email