Ledwie łypiąc okiem, w silnej chorobie, nie jestem w stanie tak doskonale ogarniać projektu #zdrowewakacje. Więc kiedy energia uchodzi ze mnie, wchodzi Babcia W. ze swoimi pomysłami i przepisami i ciągnie zdrowy klimat. Dziś jej pomysł na danie ‚przemytnicze’ – burgery buraczane z jaglanki podane z surówką Prababci E. i puree z kalafiora.

DSC04390-2
Przepis na burgery:
2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
1 szklanka botwinki (lub buraków)
1 szklanka różnych nasion/pestek
1 jajko
2-4 łyżki mąki (lub bułki tartej)
ząbek czosnku
łyżka oliwy
przyprawy

Ugotowaną na sypko kaszę i ugotowane, pokrojone buraki(/botwinkę) blendujemy, dodajemy jajko, podprażone nasiona, czosnek, oliwę i mieszamy. Dodajemy mąkę/bułkę tartą aby konsystencja wyszła nam jak na kotleciki i doprawiamy. Nagrzewam piekarnik na 180C. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i układamy uformowane burgery. Pieczemy około pół godziny.

UWAGA!

Powyższy przepis to wersja oryginalna. Ja jako przemytnik level master dodałam do kotletów usmażoną wcześniej i pokrojoną, a potem zblendowaną pierś z kurczaka. I tak oto miałam mięso, kaszę i surówkę w jednym ;)

DSC04386-2

Surówka z kapusty:
Kapusta (mała główka)
2 marchewki
Mała cebulka
Pół cytryny
Łyżeczka octu
Przyprawy
Olej

Kapustę pokroić w długie wiórki, marchewkę utrzeć na grubym oczku, zaś cebulę skroić na maleńkie, niewidoczne kawałki. Dodać pieprz, sól, cukier (około łyżki), ocet i cytrynę. Całość mieszamy i lekko ugniatamy. Na koniec dodajemy około 2 łyżki oleju i odstawiamy do lodówki (schłodzona smakuje lepiej). Surówka jest pyszna także drugiego dnia.

Czy Maks to zjadł?
Burgery wsuwali wszyscy aż się uszy trzęsły. Lence super smakowała także surówka. Puree nie smakowało nikomu (dorosłym także ;))