2 DSC02587 DSC02623

Kiedy w domu pojawia się nowy członek rodziny, a starszak uczęszcza do placówki, pojawia się pytanie, które często zadają mi koleżanki: „Czy wpisać starsze ze żłobka/przedszkola? Czy nie jest to tak, że starszak będzie non stop zarażał dziecko młodsze? Może lepiej jak starsze zostanie w domu, to z młodszym zbuduje więź, lub też nie poczuje się odrzucone? Ale… jak niby dam radę z dwójką dzieci w domu?”

Ja także stanęłam przed takim wyborem. Kiedy na świecie pojawiła się Lenka, Maksymilian miał 3 lata i był już weteranem przedszkolnym (poszedł jako 2-latek). Działo się to na dodatek w grudniu – sezonie na gluty, gile i gorączki. Dylemat był poważny, ponieważ jak każdy troskliwy rodzic lawirowałam pomiędzy troską o uczucia synka, a zdrowiem małej. Strzelałam w ciemno i wybrałam opcję w której pierwsze półrocze życia Lenki, Maks do przedszkola uczęszczał. Napiszę Ci dziś o plusach tej decyzji i na koniec dodam mały smaczek :)

1. Dziecko karmione piersią przez pierwsze miesiące ma super ochronę
W tych pierwszych miesiącach w których najbardziej boimy się o zdrowie niemowlaka, ma ono specjalną ochronę. W czasie życia płodowego matka przekazuje mu przez łożysko przeciwciała, które chronią niemowlę w pierwszym półroczu życia. Do tego jest to okres, kiedy wiele mam decyduje się na karmienie piersią, podbijając jeszcze tę barierę ochronną, odporności.

2. Pierwsze miesiące to odpoczynek mamy (dziecko dużo śpi)
Pierwsze tygodnie bywają trudne-  zamieszanie hormonalne, połóg i pielęgnacja własnego ciała i … maleńki ssak, który w tym okresie potrzebuje głównie bliskości, spokoju i maratonów ssania. Ciężko ten spokój osiągnąć z szalejącym obok kilkulatkiem. Mama mimo, że już doświadczona, może poczuć się przytłoczona pogodzeniem troski o niemowlę i dziecko starsze. Dodatkowa para rąk w tym okresie jest wybitnie wskazana.

3. Czu starszak nie poczuje się odrzucony kiedy będzie musiał iść do placówki, a młodsze zostanie w domu?
Jest duża szansa na to, że zostając w domu, ze względu na całość poprzedniego punktu, poczuje się tak samo. Mama nie będzie już na każde zawołanie, a on stanie się tym który a)jest za głośno b) przeszkadza (np. w karmieniu) c) jest potencjalnym zagrożeniem dla życia maleństwa (robiąc mu krzywdę w zabawie).

I tu jest już nasze zadanie, aby pojawienie się rodzeństwa przeszło bez dramatycznego echa, a codzienność troszczyła się także o potrzeby starszaka.

4. Nie ma mowy o wielkim ‚budowaniu więzi’ starszaka z niemowlęciem
Mimo, że większość z nas stara się mówić o dzidziusiu już przez większość ciąży i po porodzie, mogę powiedzieć śmiało, że starszak z dzieckiem leżącym i płaczącym więzi nie zbuduje. Chyba, że w opowieściach mam lub na zdjęciach na ig ;). Leżące niemowlę nie jest kompanem do zabaw, a takiej więzi potrzebuje ruchliwy starszak. Wszystko inne jest dobudowaną do potrzeb rodzica, ideologią. Więź tworzy się latami i widać ją duuużo, duuużo, później. Nie trzeba więc się martwić, że starszak uczęszczający do przedszkola nie polubi młodziaka. W tym okresie, na luzie sprzedałby brata/siostrę, za paczkę żelek.

5. Kiedy młodsze dziecko staje się mobilne, sytuacja się odmienia.
Jeśli jednak tak jak ja, masz taką potrzebę, żeby dzieci spędziły trochę czasu razem, zanim zostaną wchłonięte przez system przymusowego uczęszczania gdzieś, poczekaj kilka miesięcy, do czasu aż młodsze stanie się mobilne. Nadal nie będzie to idealny partner do zabawy i oficjalnie zacznie dobierać się do zabawek dziecka starszego, jednak na tym etapie jest już mowa o towarzyszeniu sobie lub nawet małych zabawach (np. w rzuć piłeczkę). Nastaw się jednak na to, że może się to skończyć tak, że będziesz się opiekowała dwójką odseparowanych od siebie istot (starszy będzie chciał się bawić małym lego, a młodsze postanowi je zjadać lub, starszy wymyśli zabawę w żółwia i kiedy wejdziesz do pokoju, nie będziesz mogła odnaleźć młodszego pod wieżą z poduszek, czyli skorup, po żółwiem miało być to młodsze ;) – true story).

Jakbyś nie wybrała, na początku może być ciężko. Więc odpuść sobie i wyluzuj na ile się da. Leż na podłodze i baw się z dwójką. Śpij i czytaj książki. Chodź na spacery i obserwuj swoje maluchy. Czas pędzi i za kilka lat możesz z rozrzewnieniem pisać taki tekst, myśląc – kiedy to minęło…?

DSC02614 DSC02615 DSC026364