weekend-001

Weekend jakich wiele. Z pozoru.
Jednak inny. Bo przyplątała się do domu zaraza, jak to mówi dziadek.
Ospa.
Mimo wszystko weekend jakich wiele.
A tak wyjątkowy.

Po raz kolejny zrozumiałam, że jestem tu gdzie być powinnam. Żaden hejter i zazdrośnik tego nie zmieni. Bo wiem dlaczego to zrobiłam, dlaczego zaczęłam blogować.

Żeby móc smarować każdą kropeczkę maścią kiedy on zaśmiewa się do rozpuku. Ubierać ostrożnie, brudząc wszystko dookoła. Żeby być na każde wezwanie. Obok, kiedy choruje bez lęku czy zwolnienie dostanę i czy miesiąc mogę siedzieć w domu z dziećmi.
Po to żeby móc z nimi upiec domową pizze i bułeczki z jagodami. Kroić owoce w paski, wydrążając każda pestkę. Podawać syrop truskawkowy i tran.
Ganiać się aż pot cieknie stróżką. Układać puzzle niedorzeczną ilość razy i bawić się w księżniczki.

Po to żeby podać mleko rano, nie spiesząc się nigdzie i czytać książki do snu, często zasypiając przy tym samej. Żeby wiedzieć jaki rozmiar ubrań noszą, kiedy mieli wizytę u dentysty i co lubią najbardziej. Robić ‘najnudniejsze’ czynności z przeogromną radością i poczuciem spełnienia. Takim uczuciem jakiego nie da żadna inna praca czy kariera.

Uwielbiam takie zwykłe, niezwykłe weekendy.

DSC00561a

DSC00560a
korona dla dziewczynki, korona księżniczki