Przyszedł taki okres w roku, w którym biedne dzieci blogerów zasypywane są zabawkami jeszcze szczodrzej niż zazwyczaj, jako, że mają dokładnie przetestować dla Was to, co warto nabyć, co sprawi radość i wywoła zachwyt na maleńkich twarzach.

To dobry moment żeby przypomnieć Wam o tym co już na blogu pokazywałam w innych latach —> wszystko to czeka na Was w zakładce ‚Plac Zabaw‚.

Dzieciaki rosną, ich gusta ewoluują, jednak nieodmiennie większość zabawek maluchom się nudzi i trzeba je od czasu do czasu wymieniać. Część z Was należy pewnie do frakcji ‚chowaczy’ – schowam do szafy i wyjmę za jakiś czas. U nas ta opcja się jednak nie sprawdziła, więc ja dołączyłam do opcji ‚sprzedających’ – i regularnie z dzieciakami przebieram i sprzedaję zabawki, a za pieniądze odzyskane kupuję im nowości.

Mówiąc o tych ostatnich trochę się tego u nas ostatnio pojawiło i część zaprezentuję Wam. Zaczynamy!

****

Wyobraźcie sobie, że macie 5 lat, mama zasłania Wam oczy i prowadzi do pokoju, gdzie czeka na Was taka scenka rodzajowa…

duży koń zabawka duży koń zabawka, konik camarillo
No dobra, powiedzmy szczerze. Gdyby się to realnie działo za czasów naszego dzieciństwa to większość z nas by zemdlała. Nasze dzieci są bardziej obyte z cudownymi zabawkami i licznymi prezentami. Nie łatwo wzbudzić w nich zachwyt, jednak tym razem totalnie mi się to udało!

Koń rasy Camarillo do czesania (klik) oraz piękna i cudownie pachnąca lalka Camille ballerina (klik) to zestaw z bajki i spełnienie marzeń większości kilkulatek. Zachwytom i piskom nie  było więc końca.
Konik ma w zestawie masę dodatków do stylizacji włosów – spinki, kolorowe dopinki, szczotkę i.. perfumy :D. Laleczka jest śliczna i tak jak Lenka interesuje się baletem i gimnastyką… Duet idealny.

img_9580 img_9581

img_9588 img_9594 img_9597

Prezentem nr. dwa dla mojej Rockowej Księżniczki był oczywiście mikrofon B-toys (klik). To dziecko stworzone jest do występów na scenie i zawsze jak ma tylko okazję, na imprezach czy w towarzystwie urząca występy taneczne, akrobatyczne lub recitale. Jest w tym wszystkim absolutnie cudowna i ma tony gracji, jednak i tak co jakiś czas mamy dosyć i więdną nam uszy ;).

Od jakiegoś czasu lenka chodzi także na gimnastykę artystyczną i planuje karierę oraz występy. Cóż…
Nie wiem po kim to ma.

img_9529 img_9526 img_9536 img_9549img_9563 img_9566 img_9573 img_9579

Maksa nieodmiennie fascynują kulodromy i… krokodyle. Znalazłam więc połączenie tych dwóch pasji w jednej zabawce. Zestaw Trix Track (klik) wbrew pozorom nie jest prosty do złożenia. Potrzebna jest precyzja. Maks rozkładał i składał go już kilkukrotnie, w różnych wersjach. Co najlepsze jest to jeden z serii kulodromów, które można łączyć (widać to na zdjęciu gazetki)! Może być także dodatkiem do zwykłych drewnianych klocków. Super zabawa!

img_9417 img_9418 img_9419 img_9424 img_9429 img_9434 img_9437
Zestaw do hodowli Triopsów, Maks dostał około miesiąc temu od dziadków. Jeśli macie w domu szalonego naukowca zainteresowanego prehistorycznymi skorupiakami, to  strzał w 10-tkę. Dostajecie plastikowe akwarium, masę gadżetów i z jajek hodujecie zwierzątka. Część z nich zdycha, garstka zostaje zjedzona przez najsilniejszego skorupiaka. Czekamy na część, w której nasz bohater (został nam jeden, bo pozjadał kolegów!) złoży jaja :). W obserwacje jestem wkręcona tak samo jak mój syn.

triops triops hodowla triops

CDN…