Moje dzieci, dzień dziecka mają cały rok :). Nie uważam, że potrzeba mieć wyznaczoną, konkretną datę, aby mieć chęć obdarować bliską osobę. Wolę słuchać głosu serca i cieszyć się niewymuszoną chwilą. Jednak okres jest taki, że prosicie mnie o pomysły na prezent dla młodziaków. Do końca maja będzie ich jeszcze kilka, a tym postem otwieram serię postów z inspiracjami.

Ładnebebe wraz z Mamissima poprosiły mnie o stworzenie zestawień prezentowych dla dzieci. Po 10 sztuk dla każdego. W moich wyborach widać wiek, osobowość, etap rozwoju i fiksacje moich dzieci.

Lenka, typ artystyczny, rozwinięty manualnie, aktorsko i tanecznie. Z ogromną wyobraźnią i równie wielkim zamiłowaniem do wszystkiego co ‚kobietkowate’, różowe i księżniczkowe. Kocha nowości, zachwyca się głośno i namiętnie, a po kilku dniach zapomina co było obiektem jej uwielbienia i dlaczego…

Maks, 6,5- letni geek, mały naukowiec i miłośnik czytania książek. Potrafi godzinami znikać w pokoju z nową powieścią czy książką naukową. Buduje, konstruuje, choć ostatnio z wielką pasją hoduje trzy… winniczki. Ogólnie dziecko, dla którego zabawki mogłyby nie istnieć. Oby książki nie znikły z naszej planety. Ciężko więc kupić mu coś oryginalnego i zajmującego, choć ucieszy się ze wszystkiego.

dzien-dziecka-makoweczki-01

1. Lenka uwielbia zabawy manualne. Tnie, wykleja, składa. Dlatego idealnym prezentem jest zawsze któryś z kreatywnych zestawów artystycznych Mon Petit Art.

2. Każda zabawka którą da się spakować ‚na wynos’ szybko staje się faworytem zabaw i kursuje, dom- przedszkole, każdego dnia. Rodzina Króliczków na pewno podbiłaby serce Lenki i jej przyjaciółek.

3. Lenka lubi zabawki nieoczywiste, zmuszające do użycia wyobraźni. Drewniane gwiazdeczki do układania szybko zostałyby obudowane ciekawą historią.

4. Bilbo, zabawka progresywna tak jak pozycja powyżej daje pole do popisu wyobraźni. Młodzi mają zestaw małych muszelek Bilbo i bawią się nimi w kąpieli lub w piasku, każdego dnia.

5. Czy muszę w ogóle pisać, że własna, drewniana toaletka z ‚kosmetykami’ i biżuterią, jest marzeniem każdej maleńkiej księżniczki.. Nie muszę. To oczywistość.

6. Teatr Cieni ‚Paryż’ – w teatrzyki bawimy się notorycznie. Rozwinięta wyobraźnia dzieci sprawia, że ich wybujałe historie niosą wiele radości i śmiechu. Można także łatwo poznać charaktery i osobowość dzieci (czy chętnie występują na ‚scenie’, czego tyczy się opowiadana historia). Bardzo rozwijająca zabawa.

7. Tego, czego możecie jeszcze o Lence nie wiedzieć, to że buduje ona kreatywnie, używając wszelakich klocków, które zapodziały się w odmętach szaf, a kupione były dla Maksa, który kreatywną budową nigdy nie był zainteresowany. Lenka mając około 2 lata znalazła klocki QElements i zaczęła codziennie dłubać, łączyć je, tworząc figury i postaci. Wciągająca zabawa i kilkadziesiąt minut ciszy…

8. Po półrocznej przerwie, wyjęłam resztki naszych gadżetów ‚kuchennych’. Jako, że Lena nie interesowała się tematem, większość sprzętu sprzedałam, oddałam, lub pochowałam. Kiedy wyjęłam je ostatnio, młodzi kilka dni non stop bawili się w sklep, lancze i brancze lub targ. Zastawa stołowa Djeco, mogłaby być ciekawym dodatkiem.

9. Namiot to pomysł na chwile w ogrodzie. Powoli zaczynamy myśleć o atrakcjach, zabawkach i gadżetach podwórkowych, jako, że okazało się, że same podwórko z trawą nie jest wystarczająco fajne a dzieci 90% czasu spędzają… u sąsiadów ;)

10. Jeździk i walizka w jednym. Choć Lenka mogłaby się wydawać za duża na taki gadżet to mam pewność, że wciąż sprawił by jej wielką radość. Lękam się tylko, że Maks, chciałby mieć taką samą…

makoweczki-dzien-dziecka-11-01(1)

1. Większość chłopców w tym wieku kocha klocki. Im bardziej nieoczywiste tym lepiej.

2. Mimo, że Maks nie jest fanem zabaw manualnych, lubi składać modele – samoloty, roboty, dinozaury.. Empire State pewnie też.

3. Gra pamięciowa którą (zw. na gabaryty) można zabrać do przedszkola.

4. Opis ten sam co w pkt. 9 u Lenki. Choć może w grę w kosza można by zaangażować MM/PT.

5. Gra Djeco idealna dla małego geeka, który lubi rozwiązywać zagadki. „Dziecko musi narysować ścieżki łączące wszystkie obrazki na karcie, tylko określona liczba ścieżek jest dozwolona do narysowania na danej karcie. Walory edukacyjne: ćwiczenie koordynacji oko-ręka.”

6. Matrioszki Robotwy, to raczej element ozdobny. Świetnie pasowałby do Maksiowego pokoiku.

7. Kredki Eboo, za opakowanie dostają 10 punktów do lansu w oczach 6-latka.

8. Wszystko co ‚głupie’ śmieszne, co można wygiąć, przyczepić do szyby i nabijać się z tego z kolegami, ucieszy 6-latka. Moluk- Oogi nawet nazwę ma idealnie.. śmieszną ;)

9. ‚Uniwersytet dziecięcy wyjaśnia tajemnice kosmosu‚, nie muszę czytać opisu, żeby wiedzieć, że ta pozycja zachwyciła mnie mojego (czytającego bez przerwy) synka.

10. Puzzle to zawsze dobry pomysł na prezent. Szczególnie w niebanalnej wersji w .. roboty.

DARMOWA WYSYŁKA!

Wszystkie pokazane przez mnie zabawki kupicie W PROMOCYJNYCH CENACH klikając w ten link —-> TU. Przez 48 godzin (do końca 16 maja), na hasło: MAKOWECZKI, macie darmową wysyłkę na WSZYSTKIE rzeczy w Mamissima.pl.