W końcu nadszedł ten dzień. Długo przeze mnie wyczekiwany. Moje dziecię wsiadło na dwa kółka. Takie z pedałami nawet! I… pojechało. Dnia pierwszego. Zupełnie bezboleśnie. Jak to zrobić? Zdradzę Wam trzy strategiczne fakty:

Przygotowanie

Aktywność ruchowa/sportowa dziecka kreuje się od najwcześniejszego dzieciństwa. To co dziecko obserwuje, lub w czym uczęszcza szybko staje się dla niego oczywistością. Jazdę na rowerze każde dziecko powinno zaczynać od rowerka biegowego. Lenki pierwsza przygoda z biegówką miała miejsce kiedy miała 1,5 roku (TU), a wyglądała tak:

DSC08276-682x1024
Rowerek miał z tyłu 3 koła, aby ułatwić balansowanie takiemu maluszkowi. Kolejny krok to już przesiadka na 2 koła i doskonały model rowerka LikeBike (TU):

d2-680x1024
Tym sprzętem Lenka poruszała się 1 sezon osiągając mistrzowską perfekcję w zjeżdżaniu z górki z nogami uniesionymi wysoko w górze. Wyćwiczyła pięknie równowagę i panowanie nad kierownicą.
W tym okresie zaczęłam wprowadzać rowerek z pedałami, bo dobrze jest jak dziecko oswaja się z kierowaniem i pedałowaniem wykonywanymi w tym samym czasie. Wyglądało to tak:

Po tym sezonie sprzedałam biegówkę, będąc święcie przekonaną, że w sezonie letnim 2016, 4,5-letnia Lenka, która wymiatała na biegówce, po prostu wsiądzie na rower i pojedzie. Nie stało się jednak nic podobnego i byłam zmuszona kupić rowerek biegowy XL (TU).

IMG_5397-1333x2000

 

Odpowiedni sprzęt

Punkt 1 pokazuje, że nauka jazdy może być kosztowna. Ale nie musi. Ważny jednak jest punkt o którym pisałam już kilkukrotnie: rowerów nie kupujemy ‚na zapas’. Model rowerka dopasowujemy do umiejętności i wzrostu dziecka w danej chwili. Ktoś na instagramie doradzał mamie zakup rowerka 18 czy 20″, dla dziecka 5-letniego. Lenka, która jest na 70-tym centylu wzrostu w 16-calowym nie sięga stopami podłogi siedząc na siodełku. I jeździ na nim tylko dlatego, że nauczyła się zupełnie przypadkowo, kiedy nie byliśmy do nauki odpowiednio przygotowani, a po prostu w ostatni weekend była piękna pogoda i wsiadła na rowerek brata. Ktoś napisze „no i super, pojechała”. Ale… nie wystartuje sama, a schodząc często spada z całym rowerem. Większy byłby dla niej tylko utrudnieniem, a najlepiej sprawdziłoby się 14″.

Ważne są oczywiście także parametry rowerów – szczególnie waga (!). Te z marketów często są ciężkie, toporne  i zniechęcają do nauki jazdy. Ale także przerzutki, które umożliwią wjazd pod górkę czy jazdę w trudnym terenie.

Więcej pisałam o tym –> TU

Gotowość

Punkty 1 i 2 mieliśmy pięknie odhaczone w ubiegłym sezonie. Sprzęty czekały na Lenkę, a jej umiejętności poruszania się na biegówkach były wręcz akrobatyczne. Niestety nijak nie mogła przełamać się, aby wsiąść na rower z dwoma kółkami. To znaczy, wsiadała, ale zamiast trzymać się kierownicy wczepiała się łapkami w mój sweter. Panikowała totalnie i nie podejmowała próby. Przyznaję, że ja się w końcu tym denerwowałam, bo wiedziałam, że umiejętności posiada i gdyby tylko się przełamała… But she didn’t. Więc dla zdrowia psychicznego swojego i swojego dziecka kupiłam 4,5-latce nową biegówkę, jako, że poprzednie były za małe. Nie chciałam jej na cały sezon wykluczać z możliwości jazdy, więc stanowczo lepszy był większy rowerek biegowy niż nic. Pisałam Wam o tym —> TU.

W tym roku sytuacja wyglądała zgoła odmiennie, bo Lenka już od miesiąca mówiła, że w tym sezonie ona zdecytuje się jeździć na 2 kółkach. Wiecie, od września idzie do szkoły, więc czuje się taaaka dorosła! Wszystko robi sama. A jak wiadomo ‚maluchy’ jeżdżą, na biegówkach, a ‚starszaki’ na 2 kółkach. Kiedy więc tylko pogoda (choć na chwilę) zrobiła się naprawdę wiosenna (łaskawie w weekend!) postanowiliśmy podjąć próbę. Pojechała za pierwszym razem. Co się oczywiście  przy tym nabiegałam to moje ;)

Koniecznie obejrzyjcie naszą oskarową produkcję:

 

W temacie gotowości.. dla porównania, 3-letni Maksio:

IMG_2334 IMG_2336 IMG_2340 IMG_2347 IMG_2351 IMG_2356 IMG_2357 IMG_2371 IMG_2378 IMG_2379 IMG_2380 IMG_2385 IMG_2392

 

Jeśli spodobał Ci się artykuł, podziel się z innymi ! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone