DSC02983a DSC02985a
Czy znacie sposób, żeby Wasze dzieci, szczególnie niejadki, wprowadziły do swojego organizmu pakiet widoczny powyżej? Ja znam.

Ale zacznijmy od początku. Pamiętacie notkę o „Maksiu niejadku”? Napisałam wam wtedy:
„Maks 3 lata nie jadł mięsa. Nie jadł kotlecików, nie jadł pieczonego, smażonego, wędliny. Nic. Jedyną namiastką mięsa były parówki. Więc czytałam ich składy, badałam, analizowałam.. Gdzie mięsa najwięcej i z szynki, a nie MOM.

Maks nie jadł też jajek, ale lubił omlety, naleśniki i placki. Nie jadł warzyw. Tylko paprykę. Więc dostawał ją codziennie do śniadania, aż któregoś dnia odkryliśmy, że Maks lubi świeżo wyciskane soki. Więc robiliśmy je mu codziennie, przez rok, przemycając w nich marchew i pomidora.
Dla każdej rzeczy której mój syn nie jadł wyszukiwałam zastępstwo i starałam się je podać tak, żeby młody uznał to za jadalne.”

Dobre nawyki są dobre, pod warunkiem… że się o nich pamięta. My w pędzie życia z dwójką dzieci nie zawsze mieliśmy chęci wyciągać ogromny sprzęt i robić sok. Chyba po prostu trochę zapomnieliśmy jakie to świetne i pomocne narzędzie.

  DSC02994a    DSC03011a  sokowirówka
Temat powrócił żywo w weekend jako, że testowaliśmy nową sokowirówkę Philips (HR1871/70). A wyglądało to tak —> filmik.
Co zabawne mój syn wie, ze nie je 70% obecnych w soku warzyw i owoców (w życiu nie tknąłby surowej marchewki, ogórka, pomidora, ananasa, śliwek czy mango), jednak kocha je …pić! Wrzuca dzielnie całe warzywa, kawałki owoców i wypija ze smakiem. Na posiadaniu niejadka w domu korzysta cała rodzina, jako, że my i Lenka także chętnie raczymy się świeżym, odżywczym nektarem.

Zaskoczyła nas też sokowirówka sama w sobie. Pińcet ;) razy szybsza niż nasza ostatnia i co najważniejsze po stokroć łatwiejsza w czyszczeniu (funkcji pre clean i czyszczenie w 1 minutę dzięki wysokopolerowanemu sitku oraz funkcji wstępnego czyszczenia). Z informacji producenta wynika, że wyciska 10% soku więcej niż inne sokowirówki (do 2,5l soku za jednym razem!). Duży otwór pozwala na wrzucanie owoców i warzyw w całości. Posiada funkcję wstępnego czyszczenia, oczyszczając sitko z włókien miąższu. Po takim zabiegu można wszystkie elementy śmiało myć w zmywarce.

Powróciliśmy więc do dobrych nawyków i soki pijemy (i zamierzamy pić) codziennie. Sprzętu nie chowamy, bo pamięć jest ulotna. Choć w sumie to mamy dwoje ‚przypominaczy’. Głównie tego starszego, który codziennie upomina się o swoją porcję pysznego soczku..

Magia! :)