Ewidentnie wpłynął na Was syndrom Blue Monday i tęsknoty za słońcem. Od początku roku dostałam kilkadziesiąt maili z prośbami o poradę na którą z wysp (które odwiedziliśmy) i do jakiego hotelu się wybrać.

Pełen powyjazdowy opis z Fuerteventure możecie znaleźć tu —-> Wyspy Kanaryjskie – Fuerteventura, plus zdjęcia —> TU.

Opisu Majorki nie robiłam, jako, że w czasie naszej wycieczki jeszcze nie blogowałam, więc i ‚się nie złożyło’, ale także zdjęcia nie były rewelacyjne (nie miałam sprzętu, nie praktykowałam). Dlaczego więc zdecydowałam się na wpis teraz? Jednym z powodów są właśnie Wasze prośby, a drugim, radośniejszym – wracamy na Majorkę w te wakacje <3 Juhuuuuuuu!

Dawno, dawno temu postanowiliśmy, że co roku będziemy z dzieciakami odwiedzali inne miejsca na świecie. Plan był ambitny. Zaczęliśmy od Majorki (z 6-miesięczną Lenką) i Fuerteventury rok później. Ostatnie dwa lata, wakacje pożarł dom więc odpoczywaliśmy nad polskim morzem, w górach i na Mazurach.

Obecna sytuacja w krajach Afrykańskich, Arabskich i części Europejskich nie jest najbardziej komfortowa do podróżowania, szczególnie dla rodzin z dziećmi. Bezpieczną opcją w tym roku są kraje/wyspy hiszpańskojęzyczne i przewiduje się, że w tym roku w te miejsca wycieczki podrożeją.
Dlatego już teraz zabookowaliśmy sobie wakacje na ukochanej Majorce – cudownej, sprawdzonej idealnej. Co więcej, nie ma co się oszukiwać – półroczna Lenka niczego nie pamięta z wyjazdu, a teraz będzie mogła pełnoprawnie korzystać z atrakcji, które wyspa oferuje.

Dlaczego Majorka?

Kilka drobnych podpunktów składa się na rewelacyjną całość. Wyspa jest po prostu idealnym miejscem na rodzinny wypoczynek, ten leniwy, ale także, aktywny. Moje główne plusy to:

1. Szybki lot
Podpunkt ważny szczególnie, kiedy na taką wyprawę zabieramy małe dzieci (szczególnie te poniżej 2 lat). Trzy godziny lotu na Majorkę lub sześć na wyspy Kanaryjskie. Ja wybieram 3, mimo, że wykupowałam Lence od pierwszej podróży, dodatkowy fotel w samolocie. Myślę, że z maluchami 6+, lot staje się kwestią drugorzędną.

2. Warunki pogodowe
Znacznie łaskawsze na Majorce, niż na wystawionych na działanie prądów oceanicznych, Wyspach Kanaryjskich (nie bez powodu nazywanych Wietrznymi Wyspami). Kiedy na Majorce w maju/czerwcu można przyjemnie wypoczywać, na WK urywa głowę i często jest po prostu zimno.

3. Morze vs ocean.
‚Zupa’ vs ciepła woda. Plaża ‚rajski piasek’ lu plaża ‚zapierające dech w piersiach widoki’. Tu rachunek nie jest jednoznaczy. Do codziennych kąpieli i plażowania wybrałabym Majorkę, zaś oko napasiecie i odbierze Wam dech w piersi, na Fuercie. Więc mamy pierwszy remis.

4. Atrakcje
Tu absolutna przewaga Majorki. Trzy rewelacyjne parki wodne (Western Water Park, Aqualand oraz położony 4 przystanki autobusowe od naszego hotelu – Hidropark Alcudia). Aquarium z placem zabaw Marineland i piękne show z delfinami czy też papugami. Cudowne, ogromne zoo – safari. Przebajeczna trasa górami (można dostać choroby lokomocyjnej ;)). Majorka to absolutny raj. Fuerteventura była marną namiastką. Średni park wodny, bardzo fajne zoo (można karmić żyrafy!), poza tym brzydka kamienna pustynia i kozy, wszędzie kozy. Bajeczne plaże nie wystarczyły. Z małymi dziećmi, które nie podniecają się zwiedzaniem domów i podziwianiem widoków, wybrałabym  stanowczo Majorkę. Nie ma opcji nudy. Brakuje dni na atrakcje.

Wybór lokalizacji i hotelu

W potocznej opinii Majorka dzieli się na imprezową część południową – zachodnią i rodzinną północno – wschodnią. I przy tym podziale bym została. Po raz drugi wybraliśmy Hotel Playa Garden, który ma wspaniałą lokalizację, plażę, ale także sam w sobie jest doskonałym miejsce do aktywnego wypoczynku. Pokoje typu ‚studio’ ułatwiają życie i sprawiają, że wypoczynek nie jest zdominowany porami snu dziecka. Sypialnia (zamykana) i oddzielny salon dają komfort wieczornego spijania drinków ;). Hotel ma bardzo dobre jedzenie oraz fantastyczne miejsce (mini amfiteatr ze stolikami) na wieczorne shows (najpierw dla dzieci, potem dla dorosłych). Posiada kilka basenów z płaskim zejściem (plus dla dzieci 3+). W tym roku ponoć jest już i brodzik. Doskonałe miejsce dla tych, którzy poruszają się autobusami i komunikacją miejską (kilka przystanków do Alcudi). Dobrze jest wynająć samochód co najmniej na trzy doby aby zwiedzić resztę wyspy. W Majorce nie da się nie zakochać…

Jeśli wciąż jesteście nieprzekonani włączcie sobie - TO … I wszystko staje się jasne ;)

SONY DSC SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSCSONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC