DSC09547-2 DSC09548-2

W życiu rodzica są takie przedmioty, których najprawdopodobniej nie mają ludzie bezdzietni, a które to wpisały się w krajobraz domowego ogniska w wersji 2 + xx. Okresowo jest to wysokie krzesło, przewijak, butelki. Potem dziecięce sztućce, kubki niekapki, poddupniki i plastikowa zastawa. Wszechobecne zabawki, elektryczne czy świecące szczoteczki do zębów. Nakładki na sedes, podnóżki pod szafką ze zlewem. Zaś w apteczce pojawia się magiczny spray. Roztwór soli morskiej. Pojawia się on już na liście wyprawkowej jako ‘muszemieć’. I dobrze by było go posiadać.

Przy obydwojgu maluchów “psiknięcie” nosa po kąpieli należało do rytuałów. Przesuszone powietrze bloków w okresie zimowym nie służy przyjemności oddychania ani w zdrowiu, a tym bardziej w stanach chorobowych. Nawilżanie śluzówki to wręcz obowiązek.

Marka Marimer zaprosiła mnie do testów produktu Marimer Baby Spray. Jest to delikatny, 100% naturalny roztwór soli morskiej, bez konserwantów, środków chemicznych, olejków eterycznych, polecany od 1-wszego dnia życia. Produkt ma rekomendacje Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego. Rozpyla się w postaci mgiełki, więc dzieci dobrze go akceptują.

Mamy do wyboru dwa preparaty- Marimer Izotoniczny – profilaktycznie, w celu nawilżenia śluzówki, oraz Marimer Hipertoniczny, którego używamy w okresie przeziębienia, kataru i zapchanego noska.

Oczywiście jak to w życiu bywa, Marimer idealnie wstrzelił się w okres, bo wszystkie Maki i Makówy są zasmarkane, zakichane i zakaszlane. Szczególną fanką produktu jest Lenka której trzeba zabierać wręcz spray bo ona sobie nawilża nos i nawilża i nawilża… ;). Z jednej strony to zabawa, ale z drugiej idealne oczyszczenie zalegającej, gęstej wydzieliny.

Miejmy nadzieję, że chorowanie szybko nam przejdzie!

Zapraszam was także do zapisania się do Klubu Zdrowego Noska, w którym dowiecie się jak dbać o małe noski.. te zdrowe i te zakatarzone. Otrzymacie także rabat -10% na produkty Marimer.

   4 5