W ostatnich dniach skóra moja i Maksa była w opłakanym stanie. Mróz, wiatr, kaloryfery odkręcone na full (oraz moja lekoterapia). Próbowałam radzić sobie z problemem, używając kosmetyków drogeryjnych i aptecznych- bez rezultatu. W takich sytuacjach dzwonię zawsze do mojej eko – kuzynki, Emilki. Dzięki jej ‚tajemnym specyfikom’ w ciągu tygodnia nasza skóra wróciła do zdrowia, jedna nawilżona i jedwabista. Pomyślałam sobie, że warto tą wiedzą podzielić się z Wami i tak oto powstał ten post. Jeśli macie ochotę na więcej zajrzyjcie na jej bloga  —> vivateco.pl

nawilżanie skóry, naturalny krem

Sezon grzewczy, mroźne dni i wietrzna pogoda sprzyjają temu, że nasza skóra robi się sucha, szorstka, a nawet spękana. Szczególnie dłonie pokryte są cienką skórą, pozbawioną gruczołów łojowych, co sprawia, że stają się szczególnie podatne na oddziaływanie niekorzystnych czynników zewnętrznych. Jak sobie z tym radzić w naturalny sposób?

1. Unikaj:
• Wychodzenia na zewnątrz bez rękawic
Najkorzystniejsze są skórzane, które chronią przed wiatrem i mrozem oraz nie przemakają.
• Nagłego rozgrzewania zmarzniętych dłoni pod gorącą wodą
Ogrzanie powinno nastąpić stopniowo, począwszy od letniej wody. Gdy dłonie powrócą do
równowagi warto wykonać im masaż na pobudzenie krążenia i nawilżyć.
• Przegrzewania mieszkania
Optymalna temperatura powietrza sprzyjająca dobremu samopoczuciu to 19-21 stopni (niektóre źródła podają nawet, by w sypialni oscylowała w granicach 16-18 stopni). Przy małych dzieciach rodzicom często trudno o równowagę i nastawiają termostaty na najwyższe wartości – ze szkodą dla wszystkich.
• Przesuszania mieszkania
Obok temperatury niezmiernie ważna jest wilgotność panująca w mieszkaniu. Wiele z Was pamięta zapewne z dzieciństwa gliniane pojemniki na wodę zawieszone na kaloryferach lub mokre ręczniki wieszane na nich przez nasze mamy. Mądrości pokoleń nie warto lekceważyć – zbyt suche powietrze (poniżej 40 %) wysusza błony śluzowe, sprzyja zwiększeniu objawów alergii, napadom kaszlu i infekcjom. Dziś oferta nawilżaczy jest szeroka, mogą się one stać elementem ozdobnym każdego wnętrza. Ale uwaga: nie można przesadzić, zbyt wilgotne (powyżej 60 %) powietrze to podłoże do rozwoju grzybów i pleśni.
• Niedostatecznego wycierania dłoni
Pozostawione na powierzchni skóry cząsteczki wody i mydła sprawiają, że dłonie stają się przesuszone i szorstkie. Jak dodamy do tego częste mycie rąk w gorącej wodzie (a zimą o to nietrudno) i powyższe czynniki, smutny rezultat murowany.
• Silnie działających kosmetyków i środków czystości
Codzienne czynności takie, jak częste mycie rąk mydłem, zmywanie naczyń czy prysznic mogą przez używanie niewłaściwego specyfiku pogłębiać problem wysuszonej skóry. Im silniej pachnący produkt, tym jego działanie może być bardziej dla niej agresywne. Czego więc używać?

2. Kup:
• Mydło marsylskie, mydło z Aleppo
Im tłustsze jest mydło używane do codziennego mycia rąk, tym mniej mamy wysuszoną skórę. Mydło marsylskie w 72 % składa się z oliwy z oliwek, zaś te z Aleppo oprócz oliwy ma zawartość oleju laurowego, naturalnego antybiotyku, który skutecznie łagodzi dolegliwości skórne.
• Ekologiczne detergenty
Mocne detergenty przesuszają skórę. Zamiana płynu do naczyń czy innych środków czystości na te ekologiczne, złożone z naturalnych składników służy nie tylko naszym dłoniom. Służy naszej planecie.
• Masło kakaowe/masło shea/olej kokosowy
Masło kakaowe wykazuje działanie natłuszczające, nawilżające oraz ochraniające. Mieszkańcy Sahary stosują masło shea przeciwko wysuszającemu działaniu wiatru. Zawarta w nim witamina A i E pomaga redukować zmarszczki wywołane wpływem czynników zewnętrznych, takich jak słońce, wiatr czy mróz. Ma więc działanie ochronne przed wysuszającym działaniem promieniowania UV, czynnikami zewnętrznymi (pogoda) czy podrażnieniami. Olej kokosowy nawilża, jest idealny do skóry suchej, czyniąc ją delikatną i jedwabistą. Można stosować go na rany, wspomaga proces gojenia.

3. Wykorzystaj to, co masz w domu:
• oliwa z oliwek
„Z zielonej robię się czarna, potem jestem miażdżona, aż w końcu w najczystsze złoto zostaję
przemieniona.” (zagadka hiszpańska) O czym mowa? O płynnym złocie, czyli oliwie z oliwek. Ma ją w kuchni większość z nas. Warto pamiętać, że zastosowanie olejów roślinnych na suchą skórę, może dać efekt odwrotny od zamierzonego. Aby uzyskać natłuszczenie i nawilżenie skóry, musi być ona wilgotna. Stąd wielką pomocą przychodzi kąpiel oliwna. Do miski z ciepłą wodą dolej kilka łyżek oliwy. Dla wzbogacenia składu możesz dodać łyżkę miodu, kilka kropel soku z cytryny i witaminę A+E w kapsułkach. W takiej odżywczej kąpieli mocz dłonie 10-15 minut (można w skali makro zastosować do kąpieli całego ciała).
• miód
Miód likwiduje podrażnienia, wspomaga gojenie drobnych uszkodzeń i odżywia skórę. W kombinacji z mlekiem i cytryną da nam maseczkę do rąk. W 2 łyżkach pełnotłustego mleka rozpuść 2 łyżki miodu, dodaj sok z 1/2 cytryny. Nałóż na dłonie i zabezpiecz je folią, gazą, bawełnianymi rękawiczkami itp. W tym czasie oglądaj swój ulubiony film. Zmyj letnią wodą.
Gdy zwiększysz ilość mleka do 1 filiżanki możesz otrzymanym w ten sposób lotionem nacierać dłonie zawsze wtedy, gdy nie chcesz mieć na skórze tłustego kremu.
• siemię lniane
Siemię lniane nawilża skórę, zmiękcza, wygładza oraz łagodzi podrażnienia i popękania skóry. Kilka łyżek siemienia lnianego zalej wrzątkiem i odstaw na 10-15 minut. Gdy nasiona lnu wytworzą śluz, a napar zgęstnieje, mocz w nim dłonie przez ok. 15 minut. W zależności od ilości wody uzyskasz lnianą kąpiel lub papkę.
• płatki owsiane/otręby
Otręby zmiękczają i wydelikacają skórę i leczą drobne skaleczenia. Po kąpieli owsianej skóra jest miękka i delikatna, wygląda na wygładzoną. Znają tą metodę mamy dzieci z AZS czy innymi skórnymi problemami. 300-500 g płatków owsianych (lub 250 g otrąb pszennych) wsypujemy do lnianego woreczka i zawieszamy na kranie z lecącą do wanny wodą, tak, aby był cały czas zanurzony. Kilkakrotnie wyciskamy do kąpieli.

4. Zrób to sama:
Najprostszą metodą ochronną jest własnoręczne wykonanie kremu. Typowy krem chroniący przed wpływem pogody, przez który nie przenika woda może się składać z masła kakaowego (silnie nawilża i odżywia, a przy tym pięknie pachnie), oleju migdałowego (regeneruje i wygładza skórę, stosowany do suchej, swędzącej i podrażnionej oraz co ważne bez przeciwwskazań do stosowania u bardzo małych dzieci) i lanoliny. Mamy karmiące być może posiadają w zasobach czystą lanolinę do pielęgnacji brodawek – świetnie sprawdza się także w tym specyfiku. Masło kakaowe znosi lepkość lanoliny, natomiast lanolina ułatwia przenikanie tego tłuszczu w głąb skóry.

Krem ochronny
• 1 część masła kakaowego
• 1 część lanoliny
• 1 część oleju migdałowego
Składniki rozpuszczamy w kąpieli wodnej, mieszamy aż do wystudzenia, przekładamy do wyparzonego opakowania. Kremy o dużej zawartości tłuszczu chronią i pielęgnują, dlatego nadają się przede wszystkim do nanoszenia wieczorem przed pójściem spać lub jako środki ochronne przed podjęciem prac domowych narażających ręce na zniszczenie.

P. S. Wszystkie składniki i zalecenia zostały dobrane pod kątem zwyczajów i zawartości szafek kuchennych Makowej Mamy. :-)

Emilia
www.vivateco.pl