Pamiętam moment w którym po raz pierwszy miałam przewinąć małą dziewczynkę. Byłam wtedy 20-letnią nianią w Las Vegas, a Alexis miała 2 lata. Jak na prawdziwą małą amerykankę przystało, Jaja (jak na nią mówiono) wszystkie potrzeby fizjologiczne załatwiała w pieluchę.  Kiedy przyszło mi przewinąć ‚grubszy interes’, zbladłam. Od czego tu w ogóle zacząć? – zastanawiałam się. I czy ona w ogóle nie umrze, albo nie dostanie jakiegoś zapalenia dróg moczowych? W pamięci odtwarzałam wszystkie informacje zasłyszane na temat pielęgnacji dziewczynek. ‚Podcierać od przodu do tyłu’. Jeżu, ale tam wszystko było upaćkane! Wybaczcie szczegóły, ale mamy dziewczynek rozumieją moją wstępną traumę. Ostatecznie zgarnęłam wszystko z grubsza i poszłam myć pod prysznic. Jak się potem okazało nie miało to być moim najcięższym wyzwaniem jeśli chodziło o pielęgnację Alexis. Była ona wybitnie ciężkim przypadkiem i moim bojowym chrztem. Potrafiła zbudzić się w nocy, cała, CAŁA upaćkana wiadomo w czym, łącznie z łóżeczkiem i ścianami i własną twarzą i włosami. Jej rodziców ciężko było uznać za czyścioszków, a ja nie umiałam jeszcze wtedy o nią prawidłowo zadbać.

Na moich amerykańskich dzieciach uczyłam się pielęgnacji małych ciałek. Niestety w ciągu roku pracowałam dla pięciu rodzin i każda z nich miała własne pomysły i ideały. Niektórzy, najbardziej wyluzowani, używali do wszystkiego głównie wody i jakiegoś kolorowego mydła ‚do wszystkiego’. Francuzi byli najbardziej higieniczni i rutynowi w pielęgnacji – Emolient, balsam, posypka do tyłeczka. To ich malutka Amanda, która była moim najcudowniejszym i najukochańszym dzieckiem, zawsze pachniała dobrym dziecięcym pudrem. Czyściutka, pachnąca, w jednoczęściowym pajacyku wtulona wieczorem we mnie a nie swoją mamę. To mnie wołała przez elektryczną nianię.. Wiecie, że ma teraz jakoś ze 13 lat!

Kiedy więc wchodziłam we własne życie, nie byłam kompletnie błądząca we mgle. Z resztą z chłopcami jest dość łatwo, znacznie łatwiej niż z płcią piękną, jak się później okazało. Kąpiel z użyciem Emolienta, potem masaż z oliwką (lub oliwą), zaczesanie włosków na boczek i włala! Ok, tu pojawiła się awaria nr. 1- ciemieniucha. Zagadnienie wcześniej nieznane i dość przerażające – dosłownie odpadający w kawałkach mózg ;). Skrobać to czy zostawić w spokoju? Specyfików było wiele i… żaden nie działał. Problem ciągnął się nam i ciągnął. Jednak to było na tyle jeśli chodziło o trudy pielęgnacji synka. Z córeczką, jak wspomniałam było khym khym ciekawiej. Choć szybko doszłam do wprawy w pielęgnacji długo szukałam idealnego środka myjącego, dedykowanego płci. Sprawa wcale nie jest prosta bo na rynku jest niewiele takich produktów bezpiecznych dla wieku maleńkiej kobiety. Kolejnym problemem stały się stany zapalne Lenuśkowych uszu – wrażliwe i delikatne miejsce, czekało wręcz na dedykowaną pielęgnację.

IMG_1517 IMG_1519 IMG_1524 IMG_1527 IMG_1532 IMG_1533 IMG_1536 IMG_1537 IMG_1543 IMG_1545

Dlatego kiedy odezwała się do mnie Firma Babycap® i zaprezentowała swoje produkty, okazało się, że jeden z nich jest już w stałym użyciu w naszym domu. Pozostałe dwa postanowiłam Wam zaprezentować, jako, że tak jak my, możecie borykać się z podobnymi problemami.

Babycap® spray na ciemieniuchę

Czegoś takiego za czasów skorupki na głowie mojego syna, nie było. Składniki sprayu działają bezpośrednio na przyczyny ciemieniuchy. Produkt podany jest w wygodnym i poręcznym sprayu z aplikatorem. Co ważne – preparat szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze i nie zatykając porów! A to był właśnie koszmar produktów które stosowałam pielęgnując Maksa – wieczny tłuszcz na głowie – bleee.

Cechy produktu:

  • przyspieszają eliminowanie ciemieniuchy zmiękczając naskórek
  • łagodzą podrażnienia odbudowując barierę hydrolipidową skóry
  • regenerują i przyspieszają proces odnowy skóry dzięki zawartej witaminie E

Więcej o produkcie: Babycap® spray na ciemieniuchę

Babycap® higiena uszka maluszka

Hitowy produkt Lenki. Maks nigdy nie miał zapalenia ucha więc nie zainteresował się produktem, jednak Lenka, znając ten ból (stan zapalny miała 2-krotnie, obydwa razy zakończyło się to antybiotykiem) sama prosi codziennie o ‚czyszczenie uszka z miodku’ :D Produkt jest w  100% naturalny, bezpieczny, skuteczny spray do rozpuszczania i usuwania woskowiny usznej dodatkowo nawilżający kanał słuchowy, zapobiegający ponownemu gromadzeniu się woskowiny. Bo wiecie, że gmerać patyczkiem w dziecięcym uchu, poza małżowiną, nie wolno! Więcej tym można zrobić szkody niż pożytku.

Cechy produktu:

  • Oczyszczanie z woskowiny: ułatwia usuwanie korków woskowinowych, pomaga zapobiegać powstawaniu korków woskowinowych, wspomaga naturalny proces samooczyszczenia ucha z woskowiny
  • Ochrona przed infekcjami: pomaga chronić przed infekcjami np. „uchem pływaka”, tworzy barierę chroniącą przed zaleganiem wody we wnętrzu ucha. Jest to szczególnie ważne kiedy dzieci chodzą na basen!

Więcej o produkcie: Babycap® higiena uszka maluszka

Babycap® płyn do higieny intymnej Dziewczynka  lub Babycap płyn do higieny intymnej Chłopiec

Najważniejsza, codzienna pielęgnacja, towarzysząca dziecku przez wiele lat. Tego produktu szukałam długo i jakiś czas temu odnalazłam go sama przeszukując internet. Miał być dedykowany dla płci i wieku, ale także delikatny i naturalny. Spełnia swoją rolę idealnie. Nie powoduje podrażnień, więc nie zraża dziecka do samodzielnej pielęgnacji. W produkcie dla dziewczynki Allantoina i rumianek wspomagają działanie przeciwzapalne, a D-pantenol nawilża śluzówkę regenerując podrażniony naskórek.W płynie do higieny intymnej dla chłopca poza Allantoiną i D-pantenolem mamy szałwię która wspomaga działanie odkażające dzięki czemu możemy pożegnać się z rywanolem.

Więcej o produkcie: Babycap® płyn do higieny intymnej

babycap

!!!KONKURS!!!

Mam dla Was do rozdania  10 ZESTAWÓW pielęgnacyjnych Babycap®
(produkty widoczne na zdjęciu poniżej).  W skład zestawu wchodzi: Babycap płyn do higieny intymnej Dziewczynka lub Chłopiec, Babycap spray na ciemieniuchę, Babycap higiena uszka maluszka + myjka do uszka.

Opiszcie pokrótce swoje największe przeboje i hity związane z pielęgnacją Waszych dzieci i jak obecnie wpletlibyście produkty Babycap w Waszą codzienność (wybierzcie hitowy produkt ze strony babycap.pl i wklejcie w komentarzu. Najzabawniejsze, najbardziej poruszające historie zostaną nagrodzone zestawem kosmetyków

Konkurs trwa do 03.02.2017, zaś wyniki pojawią się w tym wpisie 05.02.2017

Powodzenia! :)

Lekko spóźnione, nagrody otrzymują:

Aneta Bączkowska
Małgorzata C.
Karolina
edya6
Sandra
Karolina Borycka
Ola
Ania
Mariusz :)
PaulinaO

Gratulacje!
Na Wasze maile z pełnymi danymi teleadresowymi czekam do 12.02.17

babycap, baby cap babycap, baby cap

Lenka:

koszulka – Zara,

spódniczka – Kukukid

Stolik i i drewniane klocki to doskonały projekt nowej firmy na rynku – Mumiko :)