Wczesny, letni poranek. Dzieci skuszone porannymi promieniami, budzą się i nie patrząc na godzinę biegną do kuchni. Nie mają czasu na jedzenie, ciągle się tarmosząc, bawiąc i przepychając. Wypijają kubek kakao i są gotowe. Niedawno zrobiono im pierwszą część placyku zabaw (projekt – TU) i chcą jak najszybciej ją przetestować. Lenka na pidżamę nakłada suknię, do ręki bierze różdżkę, a jej głowę zdobi oczywiście lśniąca korona, jako, że wybiera się zasiedlić swój nowy pałac. Maks nie bawi się w ceregiele, chwyta najwygodniejsze buty i biegną.

Kuchnia wypełnia się zapachem kawy, a ja zerkam na nich z okna. Na stół i blat padają promienie słońca, a za oknem widać zieleń i szalejące, rozbawione maluchy. Wołam zaspanego męża, wręczając mu kubek kawy i razem wychodzimy przed dom. Tam nasze zmysły dostają kolejną porcję wrażeń, zapach – ziemi, trawy i kwiatów. Może jednak te wszystkie poświęcenia były warte tej jednej chwili…

ławeczka w ogrodzie ławeczka w ogrodzie ławeczka w ogrodzie
Projekt – Green Design