centrum i adidasy
Bez tytułu

Do niedawna żyłam w wyimaginowanym świecie, dosłownie w alternatywnej rzeczywistości.
Łudziłam się, że piękne zdjęcia które widzę to zasługa ‚puszki’ czyli aparatu. Ostatnie miesiące w których zaczęłam drążyć i zgłębiać temat fotografii, ograbiły mnie ze złudzeń. Większość tego co widzicie to ściema. Już pomijam filmy, które całkowicie zakrzywiają rzeczywistość (klik), ale i Ci domorośli fotografowie więcej czasu spędzają przed komputerem niż z aparatem w dłoni. Nie chcę wyrokować czy to dobrze, czy źle, bo dla większości ludzi liczy się efekt, a nie droga do niego. Wiem jednak, że są grupy fotografów gardzące obróbką (mąż pewnej blogerki nagrał filmik ‚jak to robią bez użycia programów’ .. ale blog coś nie działa, więc dodam, link jak ożyje, póki obejrzyjcie fanpage). I w tym kierunku będę szła… kiedyś :). Póki co ratuję się programami.

Jeszcze 2 miesiące temu moje blogowe zdjęcia były nieobrobione w ogóle lub lekko tknięte Picassą. Od jakiegoś czasu używam programu Photoscape (dzięki Viola :)). I on już stanowczo ‚robi różnicę’. Darmowy, banalnie prosty, w języku polskim. Dla amatorów stanowczo wystarczający. Możemy nim poprawić nasycenie kolorów, kontrast, rozjaśnić zdjęcie, przyciąć, czy wyostrzyć. Pobawcie się w weekend. Po dwóch podejściach do programu będziecie fachowcami :)

centrum i adidasy-003
centrum i adidasy-001

 

DSC02563a

DSC02629a