Często rozmawiamy z Kasią o wartościowych i mądrych książkach. Także tych dla naszych pociech. Kasia twierdzi, że większość hipsterskich książek dla maluchów, tych pokazywanych na blogach, jest z dupy (choć tak naprawdę to nie wie, co ja muszę czytać moim dzieciom). Ponoć nie rozwijają kreatywnego myślenia i podają wszystko na tacy. Książka o zakupach, o lekarzu, o sadzeniu drzewa. Książka o przyjaźni i uczuciach. Książka o wszystkim. Zamiast doświadczeń, serwujemy dzieciom opowieści o doświadczaniu.
A to jest ZUO.
Ja tam nie wiem czy zgodzić się z przyjaciółką, bo my to książki mamy same mądre i edukacyjne. Silnie wartościowe, pomagające rozwijać wyobraźnię i kreatywność. Książki z morałem. Budujące właściwe pojęcie o świecie, moralności i uczuciach.

Dziś przygotowałam właśnie dla was, taką jedną niesamowitą pozycję. Edukującą, kreatywną. Głęboką opowieść, niosącą wyobraźnię w miejsca, których wiele z nas poznać by nie chciało.
Kryminał z silną dawką agroturystyki. Studium fekalnego przypadku.
To książka z puentą, z morałem. Wasze dzieci dowiedzą się z niej, że niezależnie od okoliczności i defektu wzrocznego, zawsze warto w akcie zemsty… nasrać komuś na głowę.

DSC02357a DSC02358a DSC02359a DSC02361a DSC02363a DSC02364a DSC02365a DSC02366a DSC02367a

O dziwo, to właśnie tą pouczającą księgę Makóweczki wybierają najchętniej jako lekturę do poduszki. Nie dziwota więc, że wieczory mam często… przesrane. Zaś sny przenoszą mnie w czarną dupę mojej wyobraźni.

*Wpis zawiera lokowanie sarkazmu i reklamę humoru. Przed napisaniem gównianego komentarza, skonsultuj się z dr. Googlem lub psychoterapeutą.