sonny angel, lalaloopsy

Story of my life..
Kupiłam stolik. Białe krzesełka i nóżki w stoliku, jasny blat w kolorze drewna, ideał. Wypatrzyłam go u „Sobie jesteśmy” już jakiś czas temu, ale w pewnym sklepie internetowym przed świętami pojawiła się promocja. Postanowiłam go w końcu zakupić. Byłam cała dumna, że w końcu pokażę Wam coś tańszego, a tak ładnego. Cena może nie jak w Ikea, ale zawsze lepsza niż naszego biurka ;)

Czekaliśmy na niego 2 tygodnie. Ale przyszedł. PT Budowniczy złożył go w kilka(dziesiąt) minut i oficjalnie mogłam się zacząć zachwycać. Plan był taki, że jedno krzesełko pójdzie na górę do biurka, a stolik z drugim krzesłem stanie na dole dla Lenki to jedzenia i malowania.

Podniecenie moje osiągnęło poziom ekspert, kiedy robiłam te zdjęcia, a potem kiedy je oglądałam. Miałam wizję tej cudnej notki, waszych zachwytów, a potem… w stoliku odpadła noga. No czyż nie jest tak zawsze? No ale ok, PT orzekł, że kupi jakąś tam inną śrubę albo nogę przyklei. Proste, nie? Więc plan notki stolikowej pozostał.

Wczoraj jednak okazało się, że stoliki się wyprzedały i już ich nie będzie.
Więc tak oto zachwyćcie się proszę notką o stoliku bez nogi którego nie możecie kupić, wierząc mi na słowo, że był naprawdę… tańszy.

stolik drewniany dla dzieci
DSC06375a
DSC06361a