Udało się nam wczoraj ukraść 15 minut jesieni. To stanowczo nie jest nasz czas, okres, moment…
Choroba za chorobą i z chorobą w tle. Jak nie ja, to dzieci, jak nie dzieci to Pan Tata, zagoniony przez Babcię W. podniósł wiadro z gliną i… pyk w kręgosłupie. Więc, smarki, katarki i kaleki z bólem przeróżnym zbyt często odwiedzające SOR.
A, że pogoda do chorowania idealna to mamy w domu zbiorowy szpital. Więc takie kilkanaście minut na podwórku, w promieniach słońca i w kolorach liści ukradzione przypadkiem, dla nas jest bezcenne.
A za tydzień będzie lepiej… pewnie. Nie?

img_7665 img_7672 img_7673 img_7674 img_7678 img_7679 img_7686 img_7687 mrugałaimg_7692 img_7707 zara, mrugała, lindex img_7711 img_7714 img_7724

Lenka:
Sweterek- Lindex
Bluzeczka- Mamunio
Szalik- Next
Spodnie- H&M
Butki- Mrugała
Plecak- Zara
Spineczka- Kollale

Maks:
Bluza- Lindex
Spodnie- Zara
Buty- Mrugała

(wszystkie rzeczy oprócz plecaczka są z obecnych kolekcji, dostępne stacjonarnie i on-line)