Są takie dni w życiu rodzica… Budzi rano dzieci, szykuje im śniadanko, myje buźki, ząbki, ubiera. Potem czesze włosy, pomaga nałożyć buty, jeśli trzeba. Krząta się, ogarnia, żeby niczego nie zapomniały… W końcu macha ręką na pożegnanie. Zostaje w domu z tą cudowną ciszą.

Otwiera okno i zaczyna dzień od kawy. Przechodzi potem do obowiązków, przecież tyle jest do zrobienia. Po godzinie, dwóch mimochodem spogląda na instagram/telefon.. na zdjęcie swojego malucha i… bez sensu, wbrew logice, zaczyna niedorzecznie tęsknić. Wizualizować radosne buźki, uśmiechy i piski. Wyobrażać sobie radość maluchów, gdyby w tym momencie zabrano je do parku lub na lody. To zdziwienie, ekscytację i krzyk „mama!”.

Więc raz na jakiś czas, rodzic udaje, że nie widzi piętrzących się obowiązków, wmawiając sobie, że da radę je nadrobić, zabiera dziecko z przedszkola/od niani/babci i idzie z nim tam gdzie poniesie ich wyobraźnia.

DSC03431-2 native shoes, native buty

native shoes, native buty DSC03454-2

DSC03477-2
DSC03493-2
DSC03535-2
DSC03526-2

Pytałyście mnie na instagramie o butki Lenki. I mała i Maks mają na sobie Native z nowej, barwnej i mocno poszerzonej kolekcji ze sklepu Hegos.pl. Nie wiem czy to możliwe, żeby ktoś nie znał tych butów, ale jeśli tak by się zdarzyło, to zapewniam, że jest to absolutnie obowiązkowa pozycja obuwnicza na lato, która często, spycha tradycyjne sandały na dalszy plan. Zrobione są z pianki EVA, która jest bardzo lekka, posiada niezwykle właściwości – dopasowuje się do stopy i jest bezwonna. Native występują obecnie w tak wielu modelach, że każdy może wybrać coś dla siebie w wersji bardziej sportowej czy (jak Maki powyżej) casualowej, w kierunku eleganckiej. Noga w butach się nie poci, łatwo się je nakłada i co najlepsze – myje (można w nich wchodzić do wody)!

To buty także dla rodziców (męskie i damskie). PT ma wersję tą samą co Mak, od ubiegłego roku, zaś ja w poprzednie lato, na śmierć zajeździłam szaraki (patrz TU i TU), zaś w tym sezonie postawiłam na szarość w wydaniu tych Lenkowych i białe w kwiaty (pewnie coś pokażę i na sobie :)).