h
n

l

Jednym z najprzyjemniejszych elementów blogowania jest zapoznawanie Was z nowymi markami odzieżowymi. W większości przypadków są to nasze polskie hand made. Ale nie tym razem. Sporo z Was pewnie zna Tape a l’oeil, jako że mają dziesięć sklepów w całej Polsce. Ja nie znałam. Dla mnie było to odkrycie jesieni. Dla Was być może stanie się to odkrycie wiosny.

W ubrankach Tape a l’oeil (czytamy „tapalej”:)) zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Idealnie wypełniają one niszę pomiędzy ciuchami eleganckimi, “dorosłymi”, a pstrokatymi, nadmiernie zdobionymi. Są wciąż dziecięce, ale nie dziecinne. Wzory od eleganckich, przez casualowe po sportowe. Jakość naprawdę świetna. Bawełna miękka, odporna na pranie a nawet suszarkę. Dobrze skrojone i uszyte.

Wiosenna kolekcja w przeciwieństwie do naszej sesji, jest kolorowa. Pokażę Wam niedługo więcej ubranek marki (do tej pory pojawiły się już TU i TU) ale możecie już teraz obserwować fanpage TAO - tam pojawiają się co jakiś czas nowe wzory z aktualnych kolekcji.

Jedna uwaga – rozmiarówka jest “francuska” czyli mała. Lence zamówiłam rozmiar na 3 lata i jest na styk lub mały (patrz kurteczka), mimo, że ma ona 2 lata i mierzy 93cm. Tak jak w wielu markach rozmiar 36 m-c z działu “małe dziecko” jest większy niż ten na 3 lata na “starszym”. Warto to wiedzieć szczególnie w przypadku kiedy robimy zakupy w e-sklepie.

532fe8a0a8241532fe8a0a8278532fe8a0a82af
Żebyście mogli sobie przetestować ubrania marki mamy dla Was konkurs.
Do wygrania 3 bony po 100zł do wykorzystania w sklepie Tape a l’oeil!

Zdjęcia dodajemy do aplikacji konkursowej —–> TU

 

cdoris
f

 

d

Sponsorem postu jest marka Tape a l’oeil