Po tygodniowym pączkowym obżarstwie wracamy do opcji fit. Zgodnie z założeniem i planem rocznym (>klik<) zaczynam w tym tygodniu zajęcia na siłowni. Jak na prawdziwą blondynkę przystało myślenie o ćwiczeniach rozpoczęłam od.. outfitow ;)

W ciągu ostatnich pięciu lat sytuacja na rynku ubrań cardio, wywróciła się do góry nogami. Nie ma już żadnego powodu ćwiczyć w starych, upaćkanych zupką malucha, dresach i podkoszulku męża. Fit- ubrania są ładne, kolorowe a co najważniejsze, wyprodukowane tak, aby było nam wygodnie ćwiczyć. Powiedzmy sobie wprost, nie ma nic gorszego na siłowni niż – poza potem, wypluwaniem płuc, zawrotami głowy – spadające spodnie i wyskakujące ze stanika i przez otwór na głowę, piersi. Warto więc zaopatrzyć się w działający motywująco strój do ćwiczeń.

A moje pierwsze efekty zmiany na mniejszą wersję, możecie zobaczyć —> TU.

61. Legginsy Reserved
2. Bidon Nike
3. Top Oysho
4. Sportowe buty Reserved
5. Torba sportowa Adidas

 

51. Legginsy Oysho
2. Biustonosz Oysho
3. Buty sportowe Oysho
4. Koszulka Adidas
21. Top Oysho
2. Stanik sportowy Kappahl
3. Buty Oysho
4. Spodnie Kappahl
31. Biustonosz Adidas
2. Top Kappahl
3. Legginsy Kappahl

11. Skarpetki Oysho
2. Biustonosz/top Cardio Bunny
3. Top H&M
4. Legginsy Oysho

4
1. Bezszwowy biustonosz sportowy Oysho
2. Top Adidas
3. Leginsy Adidas