Wyprawa w góry z dziećmi może być wielką atrakcją ale także przeogromną klapą, jeśli się dobrze nie przygotujemy. Należy pamiętać o tym, że to co radość sprawia nam, nie koniecznie może zachwycić dzieci. Atrakcje warto dobierać naprzemiennie pod gusta rodziców i dziecka z uwzględnieniem momentów na podziwianie przyrody, ale także tych w których dziecko może się pobawić i wyszaleć. Jest to też dobre rozłożenie kosztów, bo tak jak większość szlaków (szczególnie tych słowackich) jest bezpłatna, tak parki wodne czy wesołe miasteczka kosztują małą fortunę. Ale to najczęściej one żyją we wspomnieniach dzieci w okresie jesienno – zimowym.

 Wjazd kolejką na Kasprowy Wierch

Z małym dzieckiem można wjechać, pospacerować na górze i zjechać. Ze starszakiem (na oko takim 6lat +) można już śmiało zejść nogami. Tak czy siak należałoby sprawdzić pogodę na szczycie, bo ta może zaskoczyć. Kiedy w Zakopanem było 20C, na szczycie leżał śnieg, a temp. odczuwalna oscylowała w granicach -500C ;). Tyłki odmrożone. Bilety w sezonie warto kupić przez internet. W kolejce można utknąć nawet na kilka godzin.

IMG_3106 IMG_3107 IMG_3111 IMG_3117 IMG_3120 IMG_3124 IMG_3128
Nie zapominajcie o dobrym obuwiu dla siebie i dzieci. Ja swoich nie spakowałam, nie do końca wiadomo dlaczego.  Ale dzieciom życie ratowały, nabyte na ostatnią chwilę, nieprzemakalne Native Fitzsimmons, dostępne TU ( wszystkie butki native kupicie teraz ze zniżką -20% na hasło MAKOWECZKI —> TU).

Lenka:
Kurtka/plecak- Mini Rodini
Kamizelka- Little Gold King
Bluza- Kukukid
Legginsy- Zara
Apaszka-  Booso
Buty- Native

Maks:
Kurtka- Samodobro
Apaszka/plecak- Lindex
Spodnie/rękawiczki- Zara
Buty- Native

IMG_3137 IMG_3158
Maks z dziadkami postanowił zejść nogami. Kiedy widziałam z góry jak sobie nie radzą totalnie ślizgają się na ścianie śniegu, popłakałam się, uważając się za najgorszą matkę na świecie. Wiem, że jestem hiper odważna w wychowaniu i w 99% jest to dobre, ale przez 30 minut kiedy szli przez śnieg straciłam całą pewność siebie. Popłakałam się obiecując sobie, że już nigdy na żaden szlak go nie puszczę. A przynajmniej do dnia następnego!
Na drodze spotkała ich jeszcze burza z piorunami i gradem. Ale przeżyli, a duma Maksa osiągnęła poziom ekspert.

IMG_3162 IMG_3173 IMG_3175 IMG_3177

Wjazd na Gubałówkę i odwiedziny na placu zabaw

Na Gubałówkę wjeżdża chyba każdy statystyczny turysta. Nie każdy jednak wie, że można tam szybko wejść i mieć przynajmniej trochę radości ze wspinaczki. Na górze czekają oczywiście stragany z przekąskami i pamiątkami. Do tego tor saneczkowy (/zjeżdżalnia grawitacyjna), plac zabaw z trampolinami, przejażdżki kolejką itp.

W okolicach Krupówek, akurat na wyjściu w stronę naszego Hotelu, znajduje się ogromny park ze sporym placem zabaw. Można tam utknąć na kilka godzin. Nie jest źle, bo kiedy dzieci szaleją na placu, my, z ławeczki możemy obserwować Giewont.

Tatralandia (Słowacja)

Największy park wodny w centralnej Europie. Atrakcja, za którą Wasze dzieci będą Was kochać bardziej niż zwykle, a wodne atrakcje we wspomnieniach zostaną na wieeele miesięcy.

Pełen opis —> TU

DSC06267-2-1024x773 DSC06288-2-1024x683 DSC06342-2-1024x683

 

Dolina Kościeliska (do pokonania nawet wózkiem!)

Po Polskiej stronie Tatr doliny nie należą do wyjątkowo pięknych, kiedy porównamy je z tymi po stronie słowackej (klik). Jednak jeśli mamy coś już wybierać w naszym kraju to najładniejsza imho jest Dolina Kościeliska.

Pełen opis —> TU

DSC05665-2-683x1024 DSC05703-2-1024x683

Energylandia

Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. I nie nie piszę tu o ekstremalnych roller costerach. Parki tego typu trzeba kochać, inaczej w zgiełku, hałasie, kolejkach i płynącej rzeką kasie, nie da się wytrzymać. Ja szczęśliwie mam je we krwi. Byłam w największych tego typu parkach na świecie (Disneyland w Paryżu (klik) i Los Angeles, Six Flags, Dorney Park, Hamburger Dom (klik) i innych…) i tę szaloną atmosferę po prostu uwielbiam. Kocha ją także mój syn ale chwilowo ciut mniej Lenka, którą interesowały karuzele dla maluszków i pamiątki. Za rodzinne wejście zapłacimy około 250-300 zł i 100 zł na miejscu to śmieszne minimum (lody dla rodziny kosztują ok 30 zł). Ale kiedy pytam dzieci, który dzień naszej górskiej wycieczki był najlepszy, chórem odpowiadają Energylandia!

_MG_1144 _MG_1152 _MG_1187 _MG_119013340426_1757630427841293_1500735613_o 13340559_1757630431174626_211898545_o 13340760_1757630437841292_1172678586_o 13340816_1757632051174464_1036527433_o 13351217_1757631127841223_1789378789_o 13389130_1757632557841080_1334422784_o
_MG_1213 _MG_1257 _MG_1297 _MG_1312 _MG_1321 _MG_1452

I jeszcze trochę zdjęć skradzionych od Angeliki. Pełen opis pobytu w Energylandii znajdziecie u niej–> TU

MG_1222-2-960x640 MG_1433-1-1024x683 MG_1460-1-960x14402016-05-30-16.14.58-1-960x1280 2016-05-30-17.40.41-1-1024x768

6. Szlaki po słowackiej stronie

Dokładny opis —> TU

IMG_3194-2000x1323-2000x1323 IMG_3350-2000x13331-2000x1333 IMG_3594-1334x2000 IMG_3685-1333x2000 MG_5789-1333x2000

Za górami już tęsknimy, ale już planujemy następne wakacje. Tym razem na tapecie mamy.. ciepłe morze! A Wy gdzie wybieracie się w tym roku? :)