Ranek, południe, a najlepiej wieczór. Wygodny fotel na werandzie, hamak, lub koc rozłożony nad jeziorem

barbara o'neal
barbara o'neal
barbara o'neal
barbara o'neal
barbara o'neal
barbara o'neal jak znaleźć przepis na szczęście
Ranek, południe, a najlepiej wieczór. Wygodny fotel na werandzie, hamak, lub koc rozłożony nad jeziorem. Śpiew ptaków, cykanie świerszczy, szum fal i promienie słońca na skórze. W ręce książka. Obok pyszny napój. To właśnie ta chwila.
Znad okularów spoglądamy na kładkę, zaczynamy czytać..
A tam.. wojny secesyjne, księżne niedomyte, pochód papieży, krwawa jatka z wampirami lub innym Dexterem albo epopeja niepojęta.
O nie. To nie dla mnie!
Ta chwila relaksu może być przez innych wyśmiana, bo lektura mało ambitna, jednak wisi mi to i powiewa na ciepłym wietrze. Ja odpoczywam. Mój mózg odpoczywa. Więc książka ma być lekka, przyjemna i radosna.

Warunki te spełniają czytadła Baśki O’Neal.
Są wprost idealne. Ciepłe, wyciszające, rodzinne.. z zapachem jedzenia w tle. Najsłabszą ich stroną są tytuły. Na Boga, lekki wstyd wyjąć przy ludziach ‚Receptę na szczęście’..
Ale jak obłożymy książki w papier śniadaniowy, reszta jest doskonałą odskocznią od nudy i rutyny dnia codziennego.

Pierwszą przeczytałam „Receptę na miłość” i do tej pory w moim sercu wygrywała ze ‚szczęściem’. Książkę nazwałabym ‚sielankową’ mimo, że w tle opowiadania rozgrywają się wszelakie dramaty, to jednak styl pisania autorki i prowadzenie historii sprawiają, że łez lać nie trzeba, a raczej czerpać siłę od bohaterki głównej. Lub zacząć piec chleb. Więcej nie zdradzę…

„Jak znaleźć przepis na szczęście” było jak dla mnie słabszą pozycją (być może dlatego, że przeczytałam dopiero 1/3 książki), do wczoraj. Obecnie uwielbiam każde jej słowo, bo łączy mnie z bohaterką pewien problem. Obie jesteśmy niepełnosprawne (ja w chwili obecnej, bohaterka zawsze).
Elena w młodym wieku uległa wypadkowi i całe życie boryka się z wszelakiej maści bólami.
Mimo tego to nie problemy fizyczne stoją jej na przeszkodzie w drodze do szczęścia, spełnienia.

Fajnie czyta się dwie różne historie tej samej autorki. Widać w nich jej zamiłowanie do kuchni, gotowania, miłość do psów i .. mężczyzn. Wyraźnie nakreśla się także dylemat kobiet XXI wieku- kariera kontra królowanie w domu.

A więc Mojito w dłoń, hyc na hamak i mmmmmm… chwilo trwaj!

barbara o'neal jak znaleźć przepis na szczęście
barbara o'neal jak znaleźć przepis na szczęście
barbara o'neal jak znaleźć przepis na szczęście

Jeśli spodobał Ci się artykuł, podziel się z innymi ! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone