DSC01263-1024x682

Jako, że po wielu przemyśleniach, mimo zasysu finansowanego związanego z budową domu zdecydowaliśmy się na mini wakacje, czuję się zobowiązana napisać wam notkę o którą prosiliście mnie wielokrotnie w tym sezonie pt. „jak optymalnie spakować się na wakacje z dzieckiem.. co zabrać? o czym pamiętać?” I już szelmowsko uśmiecham się pisząc ten wstęp.
Najpierw jednak chciałam Was odesłać do podobnego wpisu sprzed roku – „Na koń podróżniccy”. 

No więc… gotowi? Khym, khym. No więc w tym roku… nie bierzemy nic szczególnego. Koniec :)

Siedzę cała uśmiechnięta, spakowana i napawam się faktem, że w tym roku moje dzieci są na tyle duże, że nie muszę pakować się z listą. Fakt, że mogłabym Wam prawić o ślicznych kocykach (>klik<) o doskonałych pledach na plażę (>klik<) o wygodnych butach (>klik< i >klik<) o bajecznych gadżetach do wody i piasku (>klik<), ale to wszystko już widzieliście.
Zaś tak naprawdę, co odkryłam dziś,  z prawie 3 i 6- cio latkiem jedyne co musimy zabrać to ogromne ilości ubrań. Pogoda w naszym kraju jest jak kobieta, zmienna, więc 2 pełne walizy stoją u drzwi. I smoczki. Smoczki są obowiązkowe.

Kiedy nie ma pieluch, butelek, mleka modyfiko, ‚kąpieluszek’, obowiązkowych gadżetów do spania/usypiania, specjalnego jedzenia, słoiczków, podgrzewaczy, wyparzaczy i całego ustrosjtwa, pakowanie się na wakacje to czysta przyjemność.

Więc ja się jeszcze ponapawam tą chwilą, a wy możecie nam już życzyć udanych wakacji, jako, że za 6h. ruszamy do Gdańska!

DSC02615-1024x682