Lifestyle

Shopping 2.0. Jak kupować, by mieć z tego przyjemność?

 

Zakupy – dla jednych przyjemność, dla innych (często tych płci męskiej) udręka. Część osób uzna je za obowiązek – ot, czasami po prostu trzeba coś kupić. Oczywiście podejście do zakupów może zależeć również od ich charakteru – zwykle z innym nastawieniem kupujemy artykuły spożywcze czy chemiczne, a z innym nową sukienkę.

Do przyjrzenia się temu, jak kupuję ja sama oraz co mnie, i nas wszystkich, czeka w tej materii w najbliższej przyszłości zainspirował mnie udział w projekcie marki BLIK. Zgłębiłam to zagadnienie przede wszystkim przez pryzmat nowych technologii. Poniżej znajdziecie krótkie resume moich eksploracji.

 

Na zakupy z telefonem

Wspomniane powyżej, codzienne zakupy spożywcze czy chemiczne mogą być nużące. Nie wiem, czy da się potraktować je jak rozrywkę, ale na pewno można uczynić je łatwiejszymi i mniej angażującymi. Osobiście dużo czasu oszczędzam, robiąc zakupy online. Żadnych kolejek, szukania miejsca na parkingu, bezsensownego chodzenia między regałami i wreszcie – żadnego dźwigania!

Nie zawsze umiem jednak przewidzieć w jakich godzinach będę w domu. Dlatego zaczęłam robić zakupy online z odbiorem osobistym. Ta, coraz popularniejsza, usługa nazywa się click & collect. Kupuję przez internet, płacę jednym kliknięciem dzięki BLIKOWI i opcji – a jakże – One Click BLIK, a potem odbieram ze sklepu, kiedy mi wygodnie i bez kolejek. Najlepsze, że jeśli np. czegoś zapomnę, mogę to dokupić na miejscu.

Niektórym łatwiej jest odwiedzić sklep i wybrać potrzebne artykuły z półki. Dla nich również znajdą się ciekawe rozwiązania! Aplikacje typu „skanuj i kupuj” pozwalają na skanowanie zakupów i pakowanie ich od razu do torby, a potem opłacenie należnej kwoty w bezobsługowej kasie. Nie musisz już wypakowywać rzeczy i ponownie pakować. Sprytne prawda?

Ja sama z ekscytacją czekam na popularyzację usług typu Amazon Go: skanujesz aplikację przy wejściu, a następnie wybierasz z półek potrzebne artykuły i… wychodzisz. Wszystko inne robi się samo. Dosłownie.

Na codzienne zakupy wybieram się, mając przy sobie tylko swój telefon. W nim mam listę zakupów, a także aplikację mojego banku, dzięki której płacę BLIKIEM. Każde skorzystanie z niego, daje szansę na wygraną w blikomanii. Nie potrzebuję już portfela, smartfon w zupełności wystarczy.

 

Przenikające się światy

Co ciekawe, zakupy online i offline to już coraz częściej nie dwa oddzielne, ale dwa przenikające się i uzupełniające światy. Bo jak inaczej nazwać lustra w przymierzalniach, które pozwalają Ci przymierzyć dowolny ciuch kilkoma dotknięciami palca? Podobnie z wyborem oprawek okularów. Zakładanie kilkudziesięciu par jedna po drugiej sprawia, że po niedługim czasie mam już serdecznie dość. Tymczasem istnieją już salony optyczne takie jak Spacesavers w UK, w których można za pomocą tabletu „zeskanować” swoją twarz, następnie narzędzie samo wybierze nam oprawki, które najlepiej do niej pasują. Dużo prościej wybrać spośród już wstępnie wyselekcjonowanych produktów. Mam nadzieję, że takie rozwiązania niedługo pojawią się też u nas.

Z kolei spopularyzowanie technologii AR & VR pozwoli w niedalekiej przyszłości „przymierzyć” np. wyposażenie kuchni w nowo urządzanym przez Ciebie mieszkaniu. Tę samą technologię wprowadzają marki samochodów – w salonach Audi możesz w ciągu paru chwil poczuć się jak w skonfigurowanym przez siebie modelu wymarzonego samochodu, a nawet – przeżyć prawdziwe emocje w pit-stopie na trasie rajdu.

To wszystko rysuje się na razie na horyzoncie, za to już teraz możemy korzystać ze wsparcia wirtualnych asystentów sprzedaży. Chatboty stają się doradcami i zwiększają komfort kupującego. O ich użyteczności może świadczyć fakt, że taką formę wsparcia dla swoich e-klientów wybierają zarówno marki popularne (eBay), jak i luksusowe (Balenciaga, Givenchy).

Przyszłość rysuje się jasno

Ubrania, okulary, makijaż, meble, czy auto – wszystko to już niebawem „przymierzymy” wirtualnie, spersonalizujemy, a następnie otrzymamy prosto pod drzwi. Mnie to cieszy. Dzięki temu na tradycyjne zakupy będziemy się wybierać głównie w celach towarzyskich. Nie ma to jak zakupy z przyjaciółką połączone z lunchem i długimi rozmowami.

Shopping 2.0 oznacza dla mnie prostsze, szybsze i przyjemniejsze zakupy. Jestem bardzo ciekawa, jak będzie wyglądał świat konsumencki w niedalekiej przyszłości. A jak jest u Was? Interesujecie się takimi nowinkami? A może już korzystacie z jakichś sprytnych rozwiązań zakupowych i możecie coś polecić?

P.S. Ja polecam jeszcze loterię blikomania.pl, bo za każdym razem kiedy korzystam z BLIKA, mogę dodatkowo wygrać kasę. Ty też ☺

Advertisement

Kantar