Wyprężony mięsień piwny na nagusieńkiej (acz porośniętej mchem) klacie, opalonej na 50 odcieni czerwieni. Klapeczki + skarpetki, reklamówka w jednej ręce i puszka z piwkiem w drugiej. W zębach zaś papierosek. Można zaczynać wakacje.

O Wakacyjnych Januszach napisano już tak wiele, że zdawałoby się, że już każdy powinien – chociażby poprzez czytanie memów na facebooku – być ciut bardziej obyty i kulturalny.  Niestety co roku na plażach polskich i zagranicznych można zapaść się pod ziemię obserwując naszych Bogów Życia, którym wydaje się, że wygrali los na loterii i wszystko mogą. Bo na wakacje pojechali, a somsiad nie. A oni tak.. i mogom wszystko!

Jeśli Ty nie chcesz być Januszem na wakacjach, koniecznie przeczytaj kilka prościuteńkich rad. Kiedy je zastosujesz, zapewniam Cię, że nie staniesz się memem, ani żadna blogerka nie napisze o Tobie artykułu na blogu. Chyba, że będzie to pochwalny pean :)

 

1. Ubezpiecz siebie oraz swoją Be-Em-Kę (lub Passata ;))

Wypadki się zdarzają.. szczególnie Januszom (patrz punkt 3). Żebyś nie musiał potem robić afery w szpitalu jak dostaniesz rachunek, lub sklejać auta kolorową taśmą swojego dziecka, albo odwiedzać śwagra „to się wyklepie” pomyśl o ubezpieczeniu przed wyjazdem. Tym zdrowotnym, ale także o dodatkowym ubezpieczeniu auta. Choć wiadomo, że ‚mądry Polak’ nie będzie kasy na AC wydawał (nie będą go ździercy okradać!) – warto uczynić to przynajmniej na wyjazd wakacyjny, gdzie szansa na kolizję jest większa!

Dla wszystkich Januszy, ale także tych, którzy po prostu myślą ekonomicznie (Ponad 70 proc. polskich kierowców jeździ bez autocasco, czyli ponosi pełne ryzyko uszkodzenia, zniszczenia lub kradzieży auta) Aviva przygotowała możliwość wykupienia AC na tygodnie, dni a nawet godziny!  W swoich fotelach, na swoich telefonach ściągacie aplikację TERAZ by Aviva i wciągu kilku minut ubezpieczenie jest gotowe! Wystarczy przeskanować dowód rejestracyjny lub zrobić zdjęcia auta. Zresztą zobaczcie sami jakie to proste z TERAZ by Aviva:

aviva ac teraz aviva ac teraz aviva ac teraz, teraz by aviva aviva ac teraz, teraz by aviva

 

2. Wybierz miejsce odpowiadające Twoim potrzebom i budżetowi

Nie ma nic gorszego niż czuć się niekomfortowo w miejscu do którego pojechaliśmy. Pamiętam taki pobyt w hotelu Palm Springs, gdzie bohema z LA zażywała ciszy i spokoju w hotelu 5* – kto zna klimat klasy wyżesz z Long Island lub LA właśnie, będzie wiedział o co chodzi.. dla reszty podpowiem, że ma być egzaltowana cisza, i sączenie jednego drinka przez 3 godziny – a moje dzieci chciały się kąpać w basenie. Chlapać się, bawić i skakać. Połączenie tych dwóch stylów spędzania czasu było po prostu niemożliwe i choć był to przepiękny kameralny hotel z przepysznym jedzeniem, uciekliśmy stamtąd po jednej nocy.

Janusz jednak się nie dostosuje. Będzie sobie odpoczywał tak jak mu się podoba i nikt mu nie zabroni… Nie bądź Januszem. Na starcie dobierz wakacje pod swój styl wypoczynku, potrzeby i budżet. Żebyś potem nie musiał cały wyjazd w Sheratonie jeść konserw ;)

3. Nawet jeśli jesteś ubezpieczony nie ciśnij 180 na autostradzie

Wyścigi na Polskich autostradach to stanowczo Janusz state of mind. “Cisnę ‘ile fabryka dała’, zaoszczędzę te 3 minuty na 100 km! A co się śwagrom potem naopowiadam jak licznik zamykałem!” Don’t. Jeśli umiesz powstrzymać się za granicą – pod wizją wysokiego mandatu – to umiesz i w kraju zdjąć nogę z pedała. Nie podjeżdżaj innym autom w tył, nie trąb.. Chyba, że Twoja żona rodzi, to ok, trąb i pędź. W każdym innym wypadku zdążysz dojechać tam gdzie się wybrałeś. Być może nawet w jednym kawałku.

4. Nie chodź z reklamówką na plażę

To ani wygląda ani odpowiada standardom dbałości o naszą planetę. A co najważniejsze – nie ma żadnego sensu…  chyba, że jesteś blogerem i za to Ci płacą. To ok, można uznać, że jesteś w pracy ;) W każdym innym wypadku – materiałowa torba kosztuje 10 złotych. Uwierz mi na słowo – inwestycja się zwróci ;)

5. Bez koszulki… tylko nad zbiornikiem wodnym!

Choć cały świat ma świadomość, że pilnie pracowałeś nad mięśniem (piwnym) cały sezon zimowy i każdy Twój włosek na klacie to Twoja duma.. zostaw te widoki dla Grażynki. W miejscach publicznych noś koszulkę. Zawsze. W McDonaldzie również. [ Historia z obecnych wakacji – McDonald, Austria. Rodzina Polaków zajada hamburgery, popalając przy tym papieroska! Tak w Mc Donaldzie.. w biały dzień z masą dzieciaków dookoła. Obok siedzi dumny Janusz prężąc klatę… nagą. Powiem tylko, że w mig przerzuciliśmy się na rozmówki w języku angielskim ;)]

6. Nie pal! A przynajmniej nie rób tego w miejscu publicznym

Wolność Tomku w swoim domku. Poza domkiem warto włączyć empatię. Palenie cool było w latach 80 i 90 (wcześniej to nie wiem, bo jeszcze nie żyłam ;)). Obecnie to po prostu obrzydliwy, śmierdzący, zabijający palacza i jego otoczenie, zły nawyk. Tak, to już te czasy w których trzeba się wstydzić, że się pali (tak samo jak nikt nie afiszuje się, że jest alkoholikiem). Jeśli już to robisz, kopć w swoim aucie albo w ustronnym miejscu. To samo tyczy się plaż. Jeśli Twój parawan styka się z parawanami gdzie są dzieci.. nie dmuchaj im dymem w twarz. Parawan to jednak nie dom. Czuć Twój dym metr dalej.

7. Korzystaj z toalety

“Nie ma to jak w letniej porze
można siknąć se na dworze.
Letni wietrzyk w pupcię dmucha
Za jajeczko capnie mucha..”

To wierszyk, który słyszałam tysiące razy :D na usprawiedliwienie zalatwiania się na podwórku. No więc jakkolwiek zabawny jest nadal, mówimy duże NIE. Nie krzaczek, nie wiaterek, nie lasek, bo w toy – toyu śmierdzi. Lasek też śmierdzi jak wpadnie weń cała wycieczka Bogów Życia.

8. Nie wieź worka ziemniaków i zgrzewki piwka

Piwko i ziemniaki kupisz w każdym lokalnym sklepie. Najprawdopodobniej nawet w podobnej cenie.

9. Nie jedz kanapek z jajkiem i tuńczykiem
Szczególnie w samolocie.

10. Nie zjaraj się na słońcu pierwszego dnia… dla własnego zdrowia. Nie rozbijaj parawanu na Majorce. Uwierz mi cała plaża jest twoja, nie tylko 2-3 m2. Nie pij drinków na umór w all in, tylko dlatego że są nieodpłatne. Nie przeżeraj się.. bo będziesz musiał tłumaczyć to „zemstą faraona”… w Ciechocinku ;).

I baw się dobrze, bo po to są wakacje! Uwierz mi na słowo – z zastosowaniem tych 10 punktów – można się bajecznie bawić! Robię to co roku, a nawet kilka razy w roku :) Miłych wakacji życzę wszystkim <3

 

aviva ac terazaviva ac terazaviva ac teraz