Kuchnia, Parenting, Zdrowie

Mutacja MTHFR – czym jest, czy ją masz i co z tym fantem począć?

MTHFR odgrywa bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Jest jednym z głównych enzymów odpowiadających za proces metylacji. A metylacja jest niezwykle ważnym procesem metabolicznym, który zachodzi w każdej komórce i w każdym organie naszego ciała. Ma on wpływ na reakcję na stres, stany zapalne, chemię mózgu, produkcję energii, reakcję immunologiczną, detoksykację, produkcję przeciwutleniaczy, naprawę komórek i ekspresję genów.

Mutacja MTHFR, totalnie ignorowana przez większość lekarzy, choć może przynieść sporo komplikacji. Zaniedbana, może znacząco skrócić nasze życie lub co najmniej wpłynąć na jego jakość. Żeby Was uspokoić, lub wystraszyć (wybierzcie sami ;)), każdy z nas ma uszkodzony przynajmniej jeden gen (ale zazwyczaj jest ich kilka).

Ciekawostka: W naszym organizmie mamy około dwudziestu tysięcy genów! Istnieje ponad 10 mln znanych polimorfizmów, a jedna osoba może mieć ich nawet 1,2 ml.*

Posiadanie jednego zmutowanego genu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem pewnych problemów zdrowotnych, ale posiadanie dwóch i więcej zwiększa ryzyko o wiele bardziej. Ale spokojnie. Lepiej wiedzieć, że się zmutowany gen ma niż nie wiedzieć, bo mutacje genowe to nie wyrok! Mutacje genowe to informacja – i pod tę informację trzeba dostosować swoje życie tak, żeby żyć długo i szczęśliwie <3

[ W książce dr Bena Lyncha “ Jak naprawić swoje geny w 4 tygodnie” jest przykład bliźniaków z tymi samymi mutacjami – jeden żył długo, a drugi krótko, co ma nam pokazać, że sam pakiet polimorfizmów nas nie zabija, ale to co z tą wiedzą zrobimy i jak ogramy swoje życie – to ma realny wpływ na długość i jakość naszego życia.]

 


Po czym podejrzewać, że mamy polimorfizm MTHFR?


Szacunkowo co czwarty mieszkaniec europy i USA ma jakąś kombinację mutacji MTHFR (niektóre piśmiennictwa mówią, że nawet co 2!). Jest ona przekazywana z rodzica na dziecko. Większość kobiet dowiaduje się, że ją ma, kiedy wystąpią problemy z zajściem w ciążę lub jej donoszeniem (patrz moja historia —> TU i TU, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że ją mam, gdyż ewidentnie obsługiwali mnie lekarze niedouczeni i ignoranci).

Polimorfizmy można zbadać w Polsce tylko odpłatnie. Ale – oprócz problemów z poczęciem – jakie są czynniki mówiące nam, że być może posiadamy uszkodzony gen? 


Wymagające dzieci

Często rodzice googlując informacje o tzw High need babies natrafiają na informację, że mogą one mieć mutację MTHFR. Tak było w moim (i Lenki ;)) przypadku. Z opisu wizualnego czynnikami mówiącymi, że ta mutacja może być obecna u naszego dziecka są:

  • wybarwiająca się w czasie płaczu fioletowa ‘żyłka’ między oczami
  • naczyniaki i inne ‘plamki’ typu ‘ugryzienie bociana’
  • ‘dziurka’ tuż nad odbytem
  • krótkie wędzidełko
  • no i wyżej wymieniona wysoka wrażliwość emocjonalna


Po takiej liście zbadałam gen u Lenki w Polsce i niestety wstrzeliła ona 4 na 4, badane w PL.



Profil osobowości osób z mutacją MTHFR wg dr Lyncha

W niektóre dni jesteś smutny i przygnębiony, a w inne niespokojny. Gdy masz dobry dzień idealnie się koncentrujesz i doprowadzasz sprawy do końca, a gdy dzień jest zły masz tremę, łatwo wpadasz w gniew i czasem boli cię głowa(…). Po zjedzeniu surówki zwykle czujesz się świetnie, ale nigdy nie zwracasz na to uwagi, bo to tylko surówka”*

Rozbawił mnie ten opis, bo w sumie z jednej strony pasuje do większości ludzi, ale to fakt, że surówka z kapusty mojej mamy (TU przepis) sprawia, że czuję się szczęśliwa ;). Do jedzenia zaraz dojdziemy, bo jak się okazuje – to nasze jedyne ‘lekarstwo’.

Ahhh napisałam ‘nasze’? Cóż, czyż to nie oczywiste, że ja także mam zmutowany gen MTHFR? U nas pechowo, także Wojtek ma go uszkodzonego, stąd takie kombinacje u Lenci.

 

Choroby, które mogą się pojawić, kiedy mamy ‘brudny’ MTHFR:

  • astma
  • autyzm
  • bezpłodność u mężczyzn
  • białaczka
  • choroba Alzheimera
  • choroba Parkinsona
  • demencja naczyniowa
  • fibromialgia 
  • jaskra
  • miażdżyca tętnic
  • migreny z aurą
  • nadwrażliwość na substancje chemiczne
  • niewyjaśnione zaburzenia neurologiczne
  • padaczka
  • rak pęcherza, żołądka, piersi, tarczycy płaskonabłonkowy przełyku
  • schizofrenia
  • stwardnienie rozsiane
  • szmery w sercu
  • udar
  • wysokie ciśnienie
  • zaburzenia afektywne dwubiegunowe
  • zakrzepy
  • zatorowość płucna
  • zawał serca
  • zespół chronicznego zmęczenia
  • zespół Downa
  • zespół jelita drażliwego

 

[To tylko ułamek wiedzy na temat polimorfizmu MTHFR, mający na celu rozbudzenie Waszej ciekawości. Jeśli podejrzewacie uszkodzony gen u sobie, czy swoich dzieci, drążcie dalej.]

 

Co zrobić, aby długo i pięknie żyć mimo mutacji genu MTHFR?

Najlepiej wyprowadzić się do jungle, gdzie środowisko jest nieskażone, woda i powietrze idealnie czyste, a pokarm zdrowy i odżywczy :D. Wtedy organizm nie będzie musiał non stop oczyszczać się z syfu, który się dostaje do naszego organizmu.

Cóż, niewykonalne? Więc należy doprowadzić swoje zdrowie w danym miejscu zamieszkania możliwie blisko ideału – oczyścić dom z niepotrzebnej chemii, kupować żywność bez pestycydów i metali ciężkich, pić dobrą jakościowo wodę – uwaga, żarcik ;) – wyprowadzić się z Krakowa. Zróbcie sobie taki jeden dzień w którym głęboko POCZUJECIE ile chemii przenika do Waszego ciała każdego dnia – z żywności, środków do prania, zmywarki, sprzątania. Z szamponów, odżywek, płynów, zapachowych produktów do kąpieli, kremów. Z napojów, dań na wynos czy gotowych. Z wody, powietrza… Taki mamy świat, więc nasze świadome wybory będą tu odgrywały znaczącą rolę.

 

Sałatka lekiem na polimorfizm!

A teraz mam super news. Tak naprawdę jedynym ‘lekiem’, który możemy przyjąć, jest odpowiednia dieta, a dokładniej głównie zielone sałatki. Masę przepisów na nie znajdziecie np. w serwisie www.przepisy.pl – niekończący się festiwal pomysł na użycie zielonych liści.

Ok, ale spytacie, dlaczego, wyjaśnij Wróblewska!

Dr Lynch podaje konkretne substancje odżywcze, których gen MTHFR i cykl metylacji potrzebują do właściwego funkcjonowania:

ryboflawina/witamina B2: wątróbka, jagnięcina, grzyby, szpinak, migdały, dziki łosoś, jaja;
folian/wit B9: warzywa liściaste, fasola, groch, soczewica, cukinia;
kobalamina/witB12: czerwone mięso, łosoś, małże, mule, kraby, jaja;
białko: wołowina, jagnięcina, ryby, drób, jaja, nabiał, fasola, groch, soczewica, brokuły, rzeczy pestki;
magnez: ciemne warzywa liściaste, orzechy, pestki, ryby, fasola, awokado

Teraz już wszyscy rozumieją, dlaczego połowa społeczeństwa nagle, tak doskonale czuje się na diecie ketogenicznej :)

Warto rozważyć dietę ketogenną przynajmniej okresowo, zaś na stałe wprowadzić do swojego menu zielone sałatki, mięsa, jaja, strączki i orzechy. Ograniczyć węglowodany i cukry.

Na co uważać?

Największym wrogiem jest kwas foliowy. Niestety, większość z nas – w niewiedzy – była zmuszana do przyjmowania go całą ciążę. Dramat! Jedyny kwas foliowy jakiego potrzebujemy wręcz jako lekarstwa znajduje się w zielonych liściach i ogólnie – w pożywieniu. Ten sztuczny blokuje działanie foliantów. Spytasz – whaaaat, to dlaczego  jest taka presja podawania kwasu foliowego w ciąży i przed ciążą. A ja Ci odpowiem- mnie nie pytaj.

Kolejna sprawa – jeśli masz polimorfizm Mthfr, musisz pilnować, aby przyjmować właściwą postać witaminy B12 a dokładnie metylokobalaminę, inne formy są nieprzyswajalne (i np. powodują to co u mnie – wynik w krwi przekroczony mln razy, a na poziomie komórkowym, niedobory) lub nawet szkodliwe (cyjanokobalamina).

Sprawdź na co masz alergię czy nietolerancje pokarmowe, gdyż powodują one produkcję przeciwciał, które mogą zablokować receptory folinowe.

Czy pociesza Was to, że mimo pewnych defektów w genach – nie jesteśmy bezradni i mamy realny wpływ na nasze zdrowie? Mnie bardzo! Po przeczytaniu książki dr Bena Lyncha i przypomnieniu sobie wszystkich tych zachęt, postanowiłam zmienić jeszcze kilka rzeczy w naszym życiu. Zmianami tymi będę dzieliła się na bieżąco na moim instagramowym koncie — TU.