Dom i wnętrza

Projekt nowego pokoju Lenki (pokój nastolatki)

Zmian i remontów ciąg dalszy. Tak jak mówiłam, będzie ich sporo w tym roku.
Tym razem na tapecie projekt pokoju Lenki.

Kiedy wprowadzaliśmy się do naszego domu miała ona 3,5 roku. Co mniej więcej oznacza, że kiedy projektowałam obecną wersję jej pokoiku (ten basic w postaci drewna na ścianie, lamp – baloników itp.), myślałam o 2-2,5-latce (która biegała mi pod nogami) i jej potrzebach (z resztą wiele miejsc w domu jest zaprojektowanych pod małe dzieci). Pokoik Lenki na przestrzeni lat przechodził drobne metamorfozy, od samych początków –> TU przez:

Pełen wpis zobaczycie –> TU.   Priorytetem wtedy było duże łóżko, do którego często trafiał w nocy któryś rodzic ;). Meble miały być wystarczająco niskie, żeby zdjąć zabawki, a biurko malutkie idealne do rysowania dla niedużego człowieka.

Najbardziej bogata wersja pokoiku pojawiła się w roku 2017 (pełen wpis TU):


Widać, że Lenka była już pełnoprawnym przedszkolakiem i że pokój odzwierciedlał jej dziewczęce potrzeby.

Obecnie pokoik robi się z dnia na dzień coraz bardziej pusty. Sprzedaliśmy łóżko i Lenka śpi na materacu. Zabawki znikają każdego dnia, gdyż „jestem już na nie za duża mamo!”
Biurko zrobiło się za małe, gdyż u Lenki zawsze jest… ktoś. Towarzyski z niej zwierz, więc uwzględniłam w nowym projekcie podwójne stanowisko biurowe.

Nowy pokoik projektowałam dla nastolatki. Nawet jeśli 'tylko’ na kolejne 6 lat, to zobaczcie, że rocznikowo będzie miała wtedy lat 16. Ograniczyłam wiec przestrzeń na zabawki do niezbędnego minimum, zaś uwzględniłam najważniejsze nastolatkowe sprawy:

1. wielką szafę na ubrania
2. dużo miejsca na książki
3. duże stanowisko do pracy i nauki
4. łóżko 120cm z wysuwaną szufladą z materacem 90cm – na wszelakie sleepovery
5. toaletkę (jak ja jej zazdroszczę! ;))
6. kilkuosobową sofę do przyjmowania koleżanek nacodzień.

[Jeśli są tu mamy nastolatek i wiedzą, że o czymś zapomniałam to dajcie znać! :)]

Gdybym dostała taki pokoik w jej wieku to zaniemówiłabym ze szczęścia. Lenka w czasie projektowania zachowywała się jak rozpieszczony bachor, więc nie było zachwytów, ale uwzględniałam jej komentarze, bo to w końcu jej przestrzeń. Ostatecznie całość się jej bardzo podoba. Projekt wykonywała kochana Iza z IGdesign.pl  jej cierpliwość to złoto, bo projekt zmieniałyśmy z 5x. Ale finalna wersja imho jest cudna.

Remont mieliliśmy zaczynać na dniach, jednak zdecydowaliśmy się przełożyć go na wakacje, gdyż – jak się okazało po rozmowach z wykonawcami – zajmie on minimum 2 tyg. (czyli czytaj minimum 4 .. mam już doświadczenie po tym co przeszłam z sypialnią ;)), także lepiej, żeby były wakacje, żebym mogła oddać dzieci… komukolwiek kto je przygarnie ;).
A sama planuję kontemplować ciszę na podwórku, siejąc kwiaty i pielęgnując pomidorki.

Także z pokojem Lenki ruszamy w czerwcu, a póki co zrobimy kilka mniejszych projektów. Stay tuned.