Ostatnio pisałam Wam, że szczęście to wybór, sprawa nastawienia. Kilka dni doznałam olśnienia, że tak samo jest z dietą. Dosłownie półtorej chwili temu uważałam dostosowanie się do skomplikowanej diety Lenki za wyczyn i tyrkę. Aż nagle, pewnej środy, BANG! uderzyło mnie z całą energią, że to również nic innego jak… nastawienie. Bo jakoś… naprawdę nie wiem kiedy z męki, zamieniło mi się to na projekt życia.

Na szczęśliwość i ‘mam tę moc’ i tysiące przepisów. Chleby, zupy i szarlotki. Kotlety bezjajeczne, które dzieci wolą od normalnych. Na poranki z myślą “co ja dziś wykombinuję”, “czym zaskoczę”. Stanowczo mam górkę motywacyjną. Jestem w szczycie produkcyjnym (bez skojarzeń ;)).
Więc – jak to by Król Julian powiedział – ‘wielbcie mnie’ – a raczej moje przepisy – ‘teraz, prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu’ ;) Dzisiaj przedstawiam – szarlotka bezglutenowa.

szarlotka bezglutenowa szarlotka bezglutenowa

 

Szarlotka bezglutenowa – przepis

W sumie to bez glutenu, mleka i jaj i czegoś tam jeszcze. Taka ‘szarlotka bez niczego’. Dobrze, że choć z jabłkami ;)

Składniki:

  • 350 gram mąki kukurydzianek
  • 250 gram skrobi ziemniaczanej lub tapioki
  • 100 gram słodziwa (ksylitol, cukier brązowy, lub bo trosze każdego ;))
  • kostka masła z roślin ;) (250g)
  • 1 kg jabłek
  • łyżeczka cukru
  • 5 łyżek stołowych musu jabłkowego
  • opcjonalnie cynamon

Przygotowanie:

Mąkę oraz słodziwo połączyć z pokrojonym zimnym masłem. Wymieszać robotem lub ręcznie na kruszonkę (jeśli masło będzie zbyt ciepłe, nie powstanie kruszonka).

Połową powstałego ciasta, wyklejamy dno tortownicy (ówcześnie wyłożoną papierem do pieczenia) i wstawiamy do pieczenia na 20 min. (200C). Resztę ciasta wkładamy do lodówki i zabieramy się za jabłka.

Obieramy, wydrążamy i kroimy wg uznania na małe plasterki, czy kawałeczki. Wrzucamy na patelnię z łyżeczką cukru i cynamonem i lekko karmelizujemy, ale nie rozgotowujemy. Po ostygnięciu mieszamy z musem jabłkowym. I tą masę układamy na wyjęty z piekarnika, lekko ostudzony spód.

Wyjmujemy z lodówki resztę ciasta i “kruszymy” na górze – tak jak się to robi z kruszonką.

Pieczemy całość około 30-35 min. w 190C.

Szarlotka bezglutenowa pyszna jest ciepła, ale także na drugi dzień. Moi zabierają ją sobie do pracy/szkoły dnia następnego.

 

szarlotka bezglutenowaszarlotka bezglutenowa 02

Jeśli spodobał Ci się artykuł, podziel się z innymi ! Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email