Mała uśmiechnięta dziewczynka w spódniczce lambadówce. Jej tata zdobył ją dosłownie z podziemia, budziła ona zachwyt i zazdrość koleżanek! Sweterki z domkami były dwa – fioletowy i różowy. Pamiętam, że bardzo je lubiłam… idealnie pasowały do spódniczek. Na jednym ze zdjęć jestem totalnie zapłakana. Mama przykazała mi, żeby nie dać paniom zdjąć sweterka do zdjęć, bo robiły to co roku i wszyscy wyglądali jak czarno – białe pingwiny. Więc miałam – w wieku lat 6 – zbanować odwieczną tradycję. Niestety moim głównym orężem były wtedy łzy, ale sweterek obroniłam! Pech, że jestem na zdjęciu cała czerwona i zaryczana.

Mama o zdjęcia dbała wybitnie. Wystarczy powiedzieć, że jednym z jej marzeń – niestety nie do końca spełnionym – było właśnie fotografowanie. Powiedzmy, że była takim niedoszłym blogerem, estetą. Pewnie dlatego tak chętnie pomaga mi przy blogu, aranżując wnętrze lub stylizując Lenkę (głównie w kwestii fryzur, w której nie posiadam żadnego talentu). Kiedyś tak dbała o mnie, dlatego na każdy początek czy zakończenie roku miałam włosy nakręcone na papiloty i jakiś szałowy outfit.

Wspomnienia zamazują się i trudno powiedzieć co jest prawdą, a jaką historie dobudowała nasza podświadomość. W wieku do lat pięciu mam tylko kilka wspomnień – ogólny wygląd naszego domu i przeprowadzkę. Pamiętam dlatego, że postanowiłam tacie pomóc przenosić rzeczy do nowego mieszkania. Postanowiłam mu w tym pomagać… na rowerku trzykołowym z plastikowymi kółkami. Pamiętam, jak tata, objuczony torbami musiał ciągnąć jeszcze mnie co chwilę pod górkę lub po trawie. Pamiętam, że się złościł… ale nie za mocno. Teraz kiedy jestem mamą, ta scenka wywołuje we mnie ataki śmiechu. Przerabiałam to już sama tyle razy :)

Jak wyglądałam bez zębów, jak wyglądali moi rodzice kiedy miałam 5 lat, wystrój wnętrza naszego mieszkania, wycieczki, szkolni koledzy, zabawki umiejętności… Czy miałabym jakąkolwiek szansę to pamiętać? Skądże. Do pewnego okresu pamiętamy tylko urywki, a i potem nie jest lepiej.

Szczęśliwie mamy zdjęcia…

Tak się tylko zastanawiam, ile z tych zdjęć w ogóle zobaczyłabym, gdyby istniały wtedy cyfrowe nośniki. Całe dyski zatłoczone fotografiami, których nikt nigdy nie obejrzy… bo jest ich tak wiele.
Kiedy wyjechaliśmy latem na wakacje, Pan Tata przez 2 tygodnie segregował i przebierał zdjęcia z dysków. Doszedł do doku 2010 :D. Cóż, jeszcze tylko siedem lat do ogarnięcia, w tym prawie sześć blogowania (czyli tony fotografii). Powodzenia.

Dlatego obecnie jednym z piękniejszych prezentów jaki można dostać i komuś dać są… fotoksiążki.
Pamiętacie tę scenę z serialu ‚This is us’, kiedy ojciec wbiega do płonącego domu po psa… a wynosi też kilka albumów ze zdjęciami? Oczywiście nie polecam takiego zachowania, bo bohater przepłacił to życiem, jednak ta historia pokazuje jak bezcenne są zdjęcia…wspomnienia.

Szczególnie te z bajeczną jakością wydruku. Spójrzcie na przykład na to:

fotoksiążka colorlandfotoksiążka, colorlandfotoksiążka colorland

… aż głupio zachwycać się własnym zdjęciami, ale wydrukowane nabrały duszy i głębi.

Fotoksiążki to doskonały pomysł na prezent! Obecnie myślimy już o końcu roku. Wiem, że klasa Lenki planuje takie fotopamiątki i totalnie im zazdroszczę wspomnień! Bo cena takiego albumu to koszt jaki ponosimy za kapsułę czasu i kawałek historii.

Kto gwarantuje taką jakość druku w przystępnej cenie?​ Polska drukarnia cyfrowa​ Colorland, ze swoją niezwykle bogatą ofertą fotoksiążek na przeróżne okazje – dzień dziadka, babci, mamy, nauczyciela lub na przykład na zakończenie roku szkolnego. Przygotowanie takiej fotoksiążki jest banalnie proste i intuicyjne. Możecie to zrobić na stronie Colorland.pl w zakładce fotoksiążka.

fotoksiążka fotoksiążka fotoksiążka

Jak zaprojektować fotoksiążkę? Wystarczy przygotować zdjęcia w folderze na komputerze, a następnie wybrać szablon najbardziej odpowiedni do klimatu Waszych fotografii. Zdjęcia wystarczy przenieść pojedynczo na daną stronę fotoksiążki i zamówić! Po kilku dniach fotoksiążka znajdzie się w Waszym domu :)


Sukienka – Marie Zelie

fotoksiążka

 

!!!Szałowy konkurs!!!

Pierwsza nagroda:
Mam dla Was do wygrania 30 fotoksiążek w formacie A4 pion, 40 stron, dla całej klasy/grupy przedszkolnej Waszego dziecka! Serio, serio! Ten rok maluchy zapamiętają… na zawsze :)

Nagrody dodatkowe:
Trzy fotoksiążki w formacie A4 pion lub poziom, 40 stron.

Zadanie konkursowe:

Wejdźcie na stronę Colorland i wybierzcie wymarzony szablon fotoksiążki, a jego nazwę wstawcie na początku komentarza. Dalej napiszcie co ciekawego wydarzyło się w roku szkolnym 2017/2018, a co macie uwiecznione na zdjęciach. Mogą to być imprezy lub wycieczki szkolne, pozaszkolne, ale także inne aktywności. Jeśli macie ochotę możecie w komentarzu wstawić zdjęcie :)

Na Wasze komentarze czekam do 30 kwietnia, a wyniki ogłoszę w tym poście do 1 maja.

Dla wszystkich, którzy nie chcą czekać na rozstrzygnięcie konkursu i od razu chcą nabyć fotoksiążkę, mamy specjalny rabat, który znajdziecie —> TUTAJ.

Powodzenia! Łapcie wspomnienia :)

Jeśli spodobał Ci się artykuł, podziel się z innymi ! Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email